II miejsce
Małopolska firma informatyczna jest dowodem, że żelazna konsekwencja w realizacji strategii rozwoju jest najlepszą receptą na sukces. Comarch od kilku lat stawia na rozwój eksportu usług oraz innowacyjność oferty. I na te silne strony firmy wskazali analitycy w ankiecie na spółkę 2004 r. Ubiegły rok był okresem rozczarowań w giełdowym sektorze informatycznym. Oczekiwań inwestorów nie spełnili najwięksi integratorzy: Prokom i Computerland. Szansę na wyjście z ich cienia wykorzystał Comarch. Firma zaimponowała szczególnie dynamiką wyników. Według zarządu, skonsolidowane przychody w ubiegłym roku wzrosły o 30 proc. Z kolei zysk netto jest wyższy o 50 proc. To najlepsza dynamika wśród dużych firm IT na GPW.
Mocną stroną Comarchu są przychody ze sprzedaży własnego oprogramowania. Gwarantuje to spółce dość wysoką marżę w długim terminie. Firma oferuje własny produkt na rynkach zagranicznych. Dzięki rozwojowi eksportu Comarch może pochwalić się zagranicznymi referencjami, które przyniosą w przyszłości kolejne kontrakty. Spółka oferuje dobry system billingowy. Do 2002 r. jednym z jej najważniejszych klientów była TP. Rezygnacja ze współpracy przez operatora wymusiła na Comarchu zmianę strategii. Musiał on poszukać nowych rynków zbytu. Decyzja o wyjściu z ofertą za granicę okazała się strzałem w dziesiątkę. Teraz Comarch może pochwalić się wdrożeniami w USA, Niemczech (dla operatora komórkowego O2), Ameryce Południowej i na Ukrainie. Właśnie w eksporcie analitycy widzą potencjał rozwoju Comarchu. Z kolei przenoszenie produkcji oprogramowania za wschodnią granicę wpływa na obniżenie kosztów działalności. W Polsce spółka ma szansę na mocną pozycję w niszy systemów zarządzania dla spółek leasingowych. Posiada dobry produkt Egeria leasing. Spółce udało się wdrożyć go w Rosji.
Wśród słabości Comarchu można wymienić słabą pozycję spółki w systemach billingowych na rynku krajowym. Ambitna strategia rozwoju na świecie zmusza do poniesienia dużych kosztów wejścia na nowe rynki. Nie ma jednak wątpliwości, że w długim terminie to się opłaci. W tym roku zagrożeniem dla wyników Comarchu jest umocnienie złotego. Spółka wygrywa z konkurentami dzięki strategii „dobry produkt za niską cenę”. Niekorzystny kurs walutowy może jednak osłabić jej pozycję konkurencyjną, w efekcie klienci mogą wybierać ofertę np. przedsiębiorstw indyjskich.
Ostatnio rodzina Filipiaków, największych akcjonariuszy spółki, zmniejszała zaangażowanie w niej. Sprzedaż akcji przez wiodących udziałowców sugeruje, że w ich ocenie obecny kurs jest wysoki. I rzeczywiście: wskaźnik P/E dla spółki na 2005 r. szacowany jest na 30. Tymczasem dla Prokomu wynosi 15, Complandu — 20, a Softbanku — 18. Premia jest ściśle związana z oczekiwanymi przez inwestorów kolejnymi sukcesami spółki na rynkach zagranicznych.