Compaq rozważa budowę montowni komputerów
Producent sprzętu IT chce w 2001 roku wyjąć 900 mln zł z polskiego rynku
W 2001 r. Compaq — jeden z największych światowych producentów sprzętu komputerowego — liczy na osiągnięcie 900 mln zł przychodów z polskiego rynku. Największy wzrost ma nastąpić w usługach serwisowych i obsłudze dużych firm.
Ubiegły rok Compaq Polska zamknął wynikiem ponad 600 mln zł przychodów — tak wynika z szacunkowych danych.
W 2001 roku firma planuje zwiększenie sprzedaży do 900 mln zł. Jeden z największych światowych producentów sprzętu chce być też coraz bardziej kojarzony z integracją i profesjonalnym serwisem.
Nadzieja w telekomach
— W 2000 roku szeroko rozumiane serwisy, nie uwzględniając sprzedaży sprzętu, przyniosła nam 42 mln USD (173 mln zł) przychodu. Duża część z tego to integracja. W 2001 roku usługi serwisowe powinny przynieść 50-60 mln USD (206-247 mln zł) — mówi Andrzej Widerszpil, dyrektor generalny Compaq Polska.
Będzie też rosła sprzedaż dużych maszyn — serwerów i pamięci masowych, których w stosunku do pecetów jest w Polsce bardzo mało.
— Rok 2001 powinien być lepszy od ubiegłego. Polsce niezbędnych jest wiele inwestycji infrastrukturalnych związanych z sieciami i telekomunikacją. Na te cele będą wydawać nie tylko firmy telekomunikacyjne, ale też administracja rządowa i organy państwowe. Muszą też ruszyć projekty związane z NATO oraz z rolnictwem — uważa szef Compaqa.
Komputer made in Poland
Sprzedaż pecetów przynosi Compaqowi jedynie 30-35 proc. przychodu. Na tym rynku markowym producentom ciężko jest konkurować z drobnymi składaczami, którzy opanowali 60 proc. rynku, sprzedając w ubiegłym roku 600 tys. komputerów.
Z kolei ustawa o zamówieniach publicznych — ostro krytykowana przez producentów zachodnich — preferuje krajowych dostawców w przypadku przetargów na kontrakty dla sektora budżetowego. Z tego powodu kilka dużych firm deklarowało uruchomienie montowni w Polsce.
— Compaq nie wyklucza uruchomienia montowni. Jednak nie przeceniam wartości takiej inwestycji. Uruchomienie składania sprzętu na poziomie polskich dostawców jest mało kosztowne i nie daje żadnych korzyści dla krajowej gospodarki. Ustawa o zamówieniach publicznych oraz mniejsze cło na komponenty nic Polsce nie dają. Zamiast tworzyć złe ustawy, rząd powinien pomyśleć o programie, który przyczyniłby się do zwiększenia informatyzacji kraju — mówi Andrzej Widerszpil.