Największy w Polsce dystrybutor łożysk pracuje nad dwoma przejęciami. Nie wyklucza emisji akcji.
Łódzki Complex, zadowolony z efektów pięciu dotychczasowych przejęć, planuje już kolejne, ale dopiero na drugie półrocze 2011 r.
— Analizujemy dwie firmy, generujące 8-12 mln zł rocznych obrotów i wymagające restrukturyzacji. Jedna z nich dysponuje dużym majątkiem. Obie działają w segmencie maszyn i urządzeń do obróbki metali — mówi prezes Michał Nowacki.
W ramach finansowania tych transakcji Complex sięgnie po rozwiązania bankowe lub po emisję akcji.
— Rozważamy niewielką emisję. Przydałaby się również ze względu na nasz mały free float, który stanowi zaledwie 16 proc. kapitału — zauważa Michał Nowacki.
Ale grupa będzie w tym roku rosnąć również organicznie. Efekty ma dać restrukturyzacja spółek zależnych: Quinto (producent krawędziarko-zaginarek do blach) i Celma (m. in. wiertarek), ale również przychody z wynajmu powierzchni w kupionej niedawno hali w Łodzi (doda to 7 proc. do przychodów grupy).
— Dynamika przychodów powinna być w tym roku wyższa niż w 2010 r. (po trzech kwartałach wynosi kilkanaście procent — red.). Zyski też powinny być wyższe — szacuje Radosław Łodziato, wiceprezes Compleksu.
Po trzech kwartałach 2010 r. strata netto spółki sięga 2,1 mln zł. Czy uda się wyjść na plus?
— Dokładaliśmy starań, aby wynik był dobry — odpowiada enigmatycznie Radosław Łodziato.
W 2011 r. spółka postara się o odzyskanie jeszcze 2-3 mln zł w ramach odszkodowania za halę, która spłonęła w pożarze. PZU wypłaciło już 9 mln zł, ale spółka wycenia swoje straty na 12 mln zł.