Control Process nie odpuszcza tłoczni gazu do Baltic Pipe

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2020-11-18 19:07

Spółka ma zastrzeżenia do komunikatu Gaz-Systemu. Obawia się, że operator nie wykona sądowego wyroku.

Control Process zaskarżył postępowanie Gaz-Systemu na prace budowlane w tłoczni Odolanów do Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Dzięki nim ma powstać instalacja ważna dla funkcjonowania magistrali Baltic Pipe. Sąd wydał wyrok, jednak Control Process ma zastrzeżenia do komunikatu Gaz-Systemu, informującego o orzeczeniu. Obawia się też, że operator nie wykona wyroku, zgodnie z zapisami.

Najkorzystniejsza oferta

Gaz-System poinformował, że Sąd Arbitrażowy stwierdził nieważność wyboru najkorzystniejszej oferty, złożonej przez konsorcjum spółek pod egidą Atrem. Była warta 332 mln zł, przy kosztorysie na poziomie 193,5 mln zł netto. Operator zapowiedział unieważnienie postępowania oraz przeprowadzenie nowego, po doprecyzowaniu postanowień specyfikacji dotyczących potwierdzenia doświadczenia poprzednio wybranego konsorcjum. Control Process uważa jednak, że treść komunikatu państwowej spółki wypacza sentencję wyroku Sądu Arbitrażowego i jego uzasadnienie.

„W sentencji wyroku Sąd Arbitrażowy nie tylko stwierdził nieważność dokonanego przez Gaz-System wyboru najkorzystniejszej oferty, ale również nakazał (…) wykluczenie Konsorcjum Atrem oraz ponowne dokonanie wyboru najkorzystniejszej oferty. Z komunikatu wynika, iż Gaz-System nie zamierza wykonać tych nakazów, a sposobem na uniknięcie ich wykonania ma być nowe postępowanie na budowę tłoczni w Odolanowie, nakierowane najprawdopodobniej na ponowny wybór oferty Konsorcjum Atrem“ – napisał Wojciech Wiatr, prezes Control Process, w odpowiedzi na komunikat operatora.

Zdaniem Jana Stylińskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, decyzja zamawiającego o wyborze wykonawcy zależy od tego, o ile mógłby on zwiększyć budżet na inwestycje. Twierdzi, że nawet jeśli Gaz-System ponownie przeanalizuje ofertę Control Process, wartą 414 mln zł, a nie będzie miał wystarczających funduszy, by zapłacić za jej wykonanie, to nikt nie może nakazać mu wyboru. Formalna analiza wydłuży natomiast proces i skróci czas na realizację inwestycji.

Walka na komunikaty

Control Process kwestionuje także informacje Gaz-Systemu związane z podnoszonymi w postępowaniu zarzutami. Jeden z nich dotyczył niewłaściwego ukształtowania przez Gaz-System warunków postępowania. Control Process twierdzi, że Sąd Arbitrażowy uznał, że nie może odnieść się do jego treści ze względu na sposób sformułowania przez Gaz- System regulaminu . W cytowanym wyroku Control Process pisze też, że „podanie przez konsorcjum nieprawdziwej informacji w zakresie rzekomo posiadanego przez wykonawcę doświadczenia niewątpliwie rzutuje w ocenie Składu Orzekającego także na rzetelność Konsorcjum i rękojmię należytego wykonania Zamówienia”. Stwierdza też, że Sąd Arbitrażowy nie miał wątpliowści dotyczących interpretacji zapisów SIWZ oraz wykazania się doświadczeniem przez konsorcjum Atrem.

Co do zarzutu dotyczącego dotyczącego wiarygodności oferty konsorcjum Atrem, Sąd Arbitrażowy stwierdził, że „mógłby być uznany za uzasadniony“, ale nie zdecydował się go uwzględnić, uznając, że za nieprzeprowadzenie pełnej oceny oferty odpowiada Gaz-System. Control Process podaje, że mimo nałożonego przez Sąd Arbitrażowy obowiązku, operator odmówił ujawnienia audytu oferty konsorcjum Atrem.

Control Process zaprzecza także informacjom o bezpodstawności zarzutu rażąco niskiej ceny. Twierdzi, że sąd wskazał problemy dowodowe, które uniemożliwiły ocenę. W tym celu konieczne byłoby powołanie biegłego, ale na to nie było czasu. Gaz-System w komunikacie odpowiadającym na zastrzeżenia zgłoszone przez Control Process poinformował, że wykonał sądowy wyrok i wykluczył zwycięskie konsorcjum. Pozostałe oferty znacząco przekraczały jego budżet, więc anulował postępowanie.