Coraz mniej do kupienia

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2005-02-17 00:00

Czas konsolidacji na polskim rynku usług ekspresowych dobiega końca. Na rynku zostało niewiele firm do kupienia.

O zbliżającym się kresie konsolidacji rynku przesyłek ekspresowych w naszym kraju świadczy... brak firm, które mogłyby zainteresować inwestorów z branży. Mowa o podmiotach, które swym zasięgiem obejmują cały kraj.

— Proces konsolidacji jest, moim zdaniem, w końcowej fazie. Następne duże ruchy będą odbywać się z udziałem Poczty Polskiej, czyli najwcześniej za 1,5 roku. Do tego czasu ewentualnie małe firmy mogą zostać wykupione przez większe podmioty. Nie spodziewam się powstania podmiotu rozmiarów PSB z rynku budowlanego — przewiduje jeden z menedżerów firmy z rynku TSL.

Koniec…

Lista firm do kupienia jest coraz krótsza. Na rynku działają jeszcze dwa ogólnopolskie przedsiębiorstwa z polskim kapitałem. Rozwijają się dynamicznie, specjalizują w przesyłkach i paczkach krajowych. Mowa o Siódemce i Opek — to one mogą stać się obiektem zainteresowania zagranicznych inwestorów z branży.

— Jeżeli mówimy o zasięgu lokalnym, to w Warszawie jest kilka dużych podmiotów działających głównie w segmencie przesyłek miejskich. To Sprinter, Raiders, Posłaniec, Agap. Czy są na sprzedaż? Na to pytanie odpowiedź znają ich właściciele. Zostaje jeszcze Poczta Polska, która kilkakrotnie wspominała w strategiach o kupnie jakiejś firmy, a może sama zostanie zakupiona przez inną bogatą pocztę... — zastanawia się Krzysztof Pawłowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w spółce Siódemka.

…czy początek

Proces konsolidacji jeszcze się nie zakończył. W grze pozostają TNT, FedEx i Poczta Polska. Jedynie wgląd w strategie tych firm pozwoliłyby na udzielenie jednoznacznej odpowiedzi.

Rafał Nawłoka, dyrektor sprzedaży Masterlink Express, podkreśla, że konsolidacja to proces ciągły i postępujący — firmy łączą się tworząc nowe podmioty, które później... łączą się z innymi.

— Jest jeszcze kilka firm zachodnich logistycznych, które nie weszły na rynek polski. Być może będą one kontynuowały proces konsolidacji właśnie tu — zauważa Rafał Nawłoka.

Popyt na krajowe

Firmy kurierskie, które były sprzedawane do tej pory, zajmowały się głównie operacjami krajowymi.

— Potrzebowały partnera zagranicznego, aby móc oferować usługi międzynarodowe. Z kolei zagraniczni inwestorzy kupowali, żeby optymalizować koszty, rozwijać sieć i poprawiać jakość doręczeń — mówi Rafał Nawłoka.

Najbardziej medialne wydarzenie, które miało ostatnio miejsce na polskim rynku kurierskim, to połączenie UPS i Stolicy.

— Powinniśmy być teraz świadkami agresywnego działania połączonych służb sprzedaży Stolicy i UPS w segmencie przesyłek międzynarodowych. To firmy takie jak DHL i TNT odczują te działania — przekonuje Krzysztof Pawłowski.

Zdaniem Marcina Mizgalskiego z MS Stolica, na razie rynek skupi się na organicznym rozwoju biznesu, czyli pozyskiwaniu klientów i podnoszeniu poziomu usług.

Obserwator

Inny duży gracz — Poczta Polska, również szuka drogi rozwoju. Wiadomo, że w strategii miała pozyskanie którejś z polskich firm kurierskich. Operator nadal obserwuje rynek.

— Jak widać, poczta nie tylko „przespała” lata 90., ale i przesypia obecną dekadę. To jeden z niewielu podmiotów, które mogą zdecydowanie zmienić układ sił na polskim rynku przesyłek ekspresowych — przekonuje Krzysztof Pawłowski.

Łakomym kąskiem dla potencjalnych inwestorów niewątpliwie jest Siódemka.

— Reszta jest zbyt mała. Paradoksalnie — wyobrażam sobie, że poczta mogłaby sprzedać Pocztex. Nabywców mogą też znależć Opek i East Express — opowiada pragnący zachować anonimowość przedstawiciel firmy kurierskiej.

Jego zdaniem, na rynku liczyć będą się dwie marki DHL Express i UPS. TNT zostanie osamotniony, a struktura sieci krajowej tej spółki nie pozwoli na szybszy rozwój.

Okiem praktyka

Fuzja: możliwość, nie konieczność

Jako korporacja mamy i know-how, i odpowiednie środki finansowe, by realizować strategię przyspieszonego wzrostu organicznego. Na przestrzeni ostatnich lat nasze tempo wzrostu znacząco wyprzedzało wskaźniki wzrostu głównych konkurentów. A przecież jego źródłem był znacznie mniejszy od krajowego rynek przesyłek międzynarodowych. W zeszłym roku zapowiedzieliśmy, że naszym długofalowym celem jest wzrost udziału TNT Express w rynku przesyłek krajowych. Zapewniam, że tak się stanie. W ciągu 3 lat poziom naszych inwestycji zbliży się do 100 mln zł. Znaczną część przeznaczymy na zwiększenie obecności w kraju.

Czy TNT kupi w Polsce jakąś firmę? Nie jest to wykluczone. Myślimy o tym. Przyznam, że nie traktujemy tego jako konieczność. Fuzje są zazwyczaj trudne w realizacji i nie zawsze prowadzą do realnego zwiększenia wartości przedsiębiorstwa.

Robert Mianowski dyrektor generalny TNT Express Poland