Coraz mniej specjalistów wierzy w cięcie stóp

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-10-22 00:00

We wtorek polska waluta traciła na wartości. Jednak stabilizacja na rynku papierów skarbowych sprawiła, że skala spadków nie była zbyt duża. W ciągu dnia kurs USD/PLN wzrósł z 3,9340 do 3,9670, zaś EUR/PLN zwyżkował z 4,5755 do 4,6090.

W południe GUS podał, że stopa bezrobocia spadła we wrześniu do 17,5 proc. z 17,6 proc. w sierpniu, co było zgodne z oczekiwaniami. GUS poinformował także, że sprzedaż detaliczna we wrześniu wzrosła w skali rocznej o 9,7 proc., wobec wzrostu o 5,5 proc. w poprzednim miesiącu. Znacznie lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej nie pomogły jednak notowaniom złotego. Po południu złoty odrobił część strat w stosunku do waluty amerykańskiej, a kurs USD/PLN spadł do 3,9410. Kurs EUR/PLN nadal utrzymywał się na poziomie dziennego maksimum, czyli 4,6090. O 15.55 dolar wyceniany był na 3,9455 zł, a euro — na 4,6060 zł.

Publikowane ostatnio dane makroekonomiczne potwierdzają ożywienie w gospodarce, a to wraz z rosnącymi wydatkami w budżecie może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do pozostawienia w październiku stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Takie przekonanie na rynku może stanowić barierę dla wzmocnienia złotego. Większość analityków ankietowanych we wtorek przez Reuters była zdania, że RPP nie zmieni w tym miesiącu poziomu stóp procentowych. Nie należy też zapominać o trwających konsultacjach nad projektem budżetu, co z pewnością będzie wciąż bacznie obserwowane przez inwestorów. Na nominalne poziomy złotego wpływ mogą mieć także zmiany kursu EUR/USD.

Na rynku euro i dolara nie było ostatnio istotnych zmian. Kurs EUR/USD poruszał się wczoraj w przedziale 1,1618 – 1,1671 i był nieco wyższy niż w poniedziałek. Obserwowany na początku tygodnia wzrost ceny dolara, wynikający z weekendowej wypowiedzi sekretarza skarbu USA Johna Snowa, został wyhamowany.

Przedstawiciele Białego Domu wyraźnie zaznaczyli, że opinie wygłaszane przez Johna Snowa są jedynie wyrazem jego własnych przemyśleń. Względne uspokojenie rynku było również wynikiem braku odniesienia się do sytuacji na rynku walutowym w końcowym komunikacie po dwudniowych spotkaniu w Bangkoku przedstawicieli państw zrzeszonych w APEC. Zamiast tego, obwieszczenie w dużym stopniu poświęcone było wezwaniu do ożywienia światowego handlu. Konsolidacja kursu EUR/USD wynikała również z faktu braku publikacji we wtorek ważniejszych danych zarówno z Eurolandu, jak i z USA. Przedstawiony o godz. 11.00 przez sześć wiodących niemieckich instytutów ekonomicznych półroczny raport nie wywarł większego wpływu na rynek. Napisano w nim, że cena wspólnej waluty w 2004 r będzie wahała się przy poziomie 1,15 USD. Pod koniec sesji europejskiej górę na rynku wzięli jednak kupujący wspólną walutę, a kurs EUR/USD zwyżkował do 1,1686. O godzinie 15.55 euro wyceniane było na 1,1675 USD.

Kurs EUR/USD w średnim terminie powinien nadal pozostawać w zakresie 1,1535- -1,1860. Wszystko wskazuje jednak na to, że w najbliższych dniach górą na rynku może być wspólna waluta, a jej cena do dolara ma szanse zwyżkować w górne granice przedziału wahań.