Rybaków jest coraz mniej przez limity połowowe nałożone na nich przez Unię Europejską. Przeszkadza także szwedzka biurokracja, bardziej dotkliwa od np. duńskiej. Według najnowszych danych, liczba licencjonowanych rybaków spadła w Szwecji do 1464. Na wschodnim wybrzeżu, gdzie ich liczba spadła najmocniej, średni wiek rybaka przekracza 50 lat. Henrik Loveby, przewodniczący stowarzyszenia profesjonalnych rybaków prognozuje, że liczba jego członków niedługo spadnie poniżej 1000.

- Nasze uzależnienie od importu będzie jeszcze większe – powiedział.
Szwedzi jedzą obecnie przeciętnie 16 kilogramów ryb rocznie. Aż 80 proc. pochodzi z importu.