W początkowej fazie rozwoju leasing był wykorzystywany jako narzędzie pomniejszające podatek dochodowy leasingobiorcy.
Leasing w Polsce od samego początku funkcjonował w trudnych warunkach, bez specjalnego umocowania prawnego. Początkowo opierał swoją działalność głównie na słynnym rozporządzeniu Ministra Finansów z 6 kwietnia 1993 r., dotyczącym amortyzacji środków trwałych oddanych w używanie na podstawie umów najmu i dzierżawy, jako umowa o podobnym charakterze. Rozporządzenie to ograniczało, do pewnego stopnia, dowolność kształtowania leasingu, ale z drugiej strony wyzwoliło kreatywność na rynku leasingu, szczególnie gdy chodziło o przeniesienie własności przedmiotu leasingu na leasingobiorcę.
Do roku 2000 leasing był traktowany jako umowa nienazwana, a podstawą prawną zawierania i kształtowania treści umów leasingowych była zasada swobody umów. Każda firma stosowała swoje własne wzory umów leasingowych i warunki ich zawierania, opierając wówczas działalność leasingową na umowie nienazwanej, konstruowanej na podstawie ogólnych zasad prawa cywilnego. Fakt ten powodował wiele ujemnych skutków i sporów z organami skarbowymi na tle zasad opodatkowania transakcji leasingowych, uzależnionych od kwalifikacji prawnej umowy.
Sytuacja w Polsce znacznie poprawiła się z dniem 9 grudnia 2000 r., kiedy to umowa leasingu stała się umową nazwaną poprzez wydzielenie problematyki umów leasingu w kodeksie cywilnym, a od 1 października 2001 r. w świetle nowego prawa podatkowego. W tym roku wprowadzono również zmiany do ustawy o rachunkowości, w których sformułowano kryteria podziału leasingu na leasing finansowy i operacyjny, dostosowując tym samym tę klasyfikację do standardów międzynarodowych.
Kondycja branży
Porównywanie wyników finansowych firm leasingowych było i jest w dalszym ciągu dość trudne ze względu na brak jednolitych standardów sporządzania sprawozdań finansowych oraz brak obiektywnych mierników kondycji leasingodawców. W 2002 roku obserwuje się straty w branży leasingowej, które są ściśle powiązane ze spadkiem rozwoju gospodarczego i osłabieniem tempa inwestycji w firmach, a wraz z tym zmniejszeniem popytu na usługi leasingowe. Maleje również wartość aktywów oddanych w leasing z powodu zaostrzenia polityki kredytowej banków wobec firm leasingowych. Przedstawiciele firm leasingowych coraz częściej wskazują na zagrożenie ze strony banków niechętnie udzielających finansowania, a nie, jak dotychczas, ze strony konkurencji.
Widoki na przyszłość
Rozwój leasingu będzie podążał w kierunku produktów o coraz większej wartości dodanej, a finansowanie zawarte w usłudze leasingu będzie miało mniejsze znaczenie, tak jak na przykład ma to miejsce w leasingu flot samochodowych, w których ważniejsze są usługi serwisowe itp.
Rynek ten będzie również oczekiwał ze strony leasingodawców większej znajomości leasingowanego sprzętu, a co za tym idzie — wzięcia na siebie ryzyka utraty jego wartości (leasing operacyjny).
Wejście Polski do Unii Europejskiej z pewnością zaostrzy konkurencję i zwiększy wymagania, ale z drugiej strony da wiele możliwości rozwoju istniejących produktów leasingowych i przyczyni się do powstania nowych.
*prezes ING Lease, szef Komitetu Wykonawczego KPL