Coś szwankuje na szczeblu lokalnym

Adam Sofuł
opublikowano: 24-07-2008, 00:00

Pomorscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości przygotowują raport na temat budzących wątpliwości spraw prowadzonych w urzędzie miasta w Sopocie. To pokłosie korupcyjnych zarzutów pod adresem prezydenta miasta Jacka Karnowskiego. Skądinąd interesujące, czy raport by powstał, gdyby prezydent miasta wywodził się z ich partii.

Lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że o swoich wątpliwościach informowali już wielokrotnie. Zapewne. Jednak dotychczas prokuratura nie dawała wiary ich słowom (nawet za czasów Zbigniewa Ziobry). Może to być dowód na potęgę korupcyjnego układu albo na słabość argumentów we wnioskach do prokuratury. Czy teraz argumenty są mocniejsze? Wątpliwe, ale jest okazja, by dopiec Platformie Obywatelskiej.

Wielka polityczna wojna między PO a PiS zstąpiła na szczebel samorządów lokalnych i może się okazać dlań równie niszcząca jak na Wiejskiej. Jest jednak sprawa bardziej niepokojąca. Być może posłowie PiS mają rację i w Sopocie dochodziło do nieprawidłowości. To świadczyłoby, że kontrola władzy na szczeblu lokalnym mocno kuleje, a nieprawidłowości mogą wyjść na jaw dopiero przy okazji jakiejś politycznej zawieruchy. To byłby poważny problem. Nie tylko Sopotu.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu