Coś za coś w Globe Trade Centre

  • Emil Górecki
opublikowano: 31-03-2015, 00:00

Fundusz zrobi wezwanie, w zamian za zgodę na emisję z prawem poboru. Deweloper potrzebuje pieniędzy nie tylko na zakupy, ale i budowanie

Amerykański Lone Star, który w 2013 r. przejął kontrolę nad giełdowym deweloperem Globe Trade Centre (GTC), ogłosił wezwanie na około jednej trzeciej akcji spółki, co pozwoliłoby zwiększyć zaangażowanie do 66 proc. Zapisy będą trwały od 18 maja do 3 czerwca. Inwestorzy, którzy zdecydują się odpowiedzieć w pierwszych pięciu dniach, dostaną 6,1 zł za akcję, potem cena spadnie do 5,5 zł.

Realizacja GTC w Rumunii
ARC

Warunkiem dojścia wezwania do skutku będzie przegłosowanie na walnym 23 kwietnia emisji do 140 mln akcji z prawem poboru. Jesienią zeszłego roku nie zgodziły się na to fundusze. Informacja o wezwaniu wywindowała kurs akcji o ponad 12 proc., do poziomu niewidzianego od początku roku. Lone Star zarezerwował na tę transakcję maksymalnie 717,9 mln zł, ale zapewnia, że nie zamierza zdejmować spółki z giełdy.

Spółka dryfuje

GTC od dwóch lat stoi w miejscu. Zarząd przygotował strategię rozwoju opartą na kupowaniu starszych nieruchomości, której z braku pieniędzy nie może realizować. Nie prowadzi żadnej większej budowy.

W ostatnim czasie już dwa razy dostawała wsparcie kapitałowe od akcjonariuszy. Do tego wartość nieruchomości portfelowych systematycznie spada. — Poza ewidentną korzyścią wynikającą z poprawy jakości portfela nieruchomości w Polsce razem z zarządem widzimy znaczny potencjał wzrostu z inwestycji w krajach, takich jak Rumunia, Węgry i Serbia. GTC jest dobrze przygotowana, by wykorzystywać atrakcyjne warunki rynkowe do kupowania nieruchomości generujących dochód z wynajmu i realizacji wybranych projektów deweloperskich — tłumaczy Alexander Hesse z Lone Star, który jest szefem rady nadzorczej GTC.

Sprzedaj albo czekaj

GTC do tej pory utrzymywało, że nowe pieniądze są mu potrzebne na zakupy nieruchomości generujących przychody. Wskazywało, że chce kupić aktywa o wartości blisko 400 mln EUR. Teraz wskazuje, że na nowe zakupy wyda 78 mln EUR (co przy 60-procentowym finansowaniu bankowym pozwoli kupić nieruchomości o wartości poniżej 200 mln EUR), a resztę przeznaczy na finansowanie budowy projektów, które już ma w portfelu — m.in. Galerii Wilanów, biurowca Platinum VI w Warszawie czy centrum handlowego Ada Mall w Belgradzie.

— Nie mamy informacji o tym, jakie aktywa GTC będzie chciało przejąć, nie można w stu procentach stwierdzić, czy spółka poprawi ich wyniki operacyjne, a przez to zwiększy wartość rynkową. Strategia zarządu i głównego właściciela oparta jest na oczekiwaniach wzrostu wartości nieruchomości komercyjnych w regionie.

To ma sens: popyt na takie aktywa jest solidny i wynika z różnicy między rentownością obligacji a stopami kapitalizacji nieruchomości. Moja wycena GTC to 4,95 zł za akcję, dlatego radzę odpowiedzieć na wezwanie — mówi Cezary Bernatek, analityk z BESI. Podobnie radzi Adrian Górniak z BDM.

— To dobra propozycja dla akcjonariuszy zniecierpliwionych kursem, który jest od zeszłego roku pod presją potencjalnej emisji. Obecną strategię GTC, zakładającą skupienie się na działalności komercyjnej i zakupy obiektów biurowych, oceniam pozytywnie. Ostatnie duże odpisy odsuwają ryzyko kolejnych. Wartość nieruchomości w Polsce utrzymuje się na stabilnym poziomie, a w Europie Środkowo-Wschodniej powinna rosnąć.

Do tego spółka jest bliska rozwiązania problemu przekroczenia kowenantów w Bułgarii i Rumunii. Na realizację zysków z nowej strategii trzeba będzie jednak poczekać do momentu nabycia nowych projektów — mówi Adrian Górniak. BDM wycenia akcje GTC na 5,73. Jeszcze wyżej, bo na 6,4 zł, wycenia ją DM PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane