Czytasz dzięki

COVID-19 a obowiązek wnioskowania o upadłość

Ewa Tkaczuk, radca prawny, zespół postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych, Allen&Overy
opublikowano: 31-03-2020, 22:00

Z powodu pandemii COVID-19 przedsiębiorcy muszą zmierzyć się z nagłą i niespodziewaną utratą płynności finansowej.

Dla wielu z nich jej brak skutkować będzie zaistnieniem stanu niewypłacalności w rozumieniu prawa upadłościowego. Niewypłacalność to, najprościej ujmując, sytuacja, w której dłużnik utracił zdolność do bieżącej spłaty swoich wierzycieli. Przepisy są rygorystyczne, a przyczyny ekonomiczne niewypłacalności pozostają bez znaczenia. Zaistnienie stanu niewypłacalności aktualizuje po stronie dłużnika obowiązek złożenia w terminie 30 dni wniosku o upadłość. Przepisy prawa upadłościowego nie zwalniają z tego obowiązku, nawet jeżeli niewypłacalność spowodowana jest siłą wyższą. W przypadku niezłożenia wniosku w terminie osoba, na której ciąży ten obowiązek (np. członek zarządu spółki), może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzycieli, a także odpowiadać solidarnie za zobowiązania spółki. Dodatkowo niezłożenie wniosku w terminie grozi odpowiedzialnością karną, a także pozbawieniem prawa prowadzenia działalności gospodarczej lub pełnienia funkcji w organach spółek. Czy zatem przedsiębiorcy pochłonięci np. poszukiwaniem nowych kanałów dystrybucji lub zmianą profilu działalności powinni jednocześnie koncentrować zasoby na przygotowywanie wniosków o upadłość?

Polska specustawa w sprawie COVID-19 milczy w temacie upadłości podmiotów dotkniętych skutkami pandemii. Nic nie zapowiada, aby kolejne projekty nowelizujące miały wprowadzić rozwiązania w tym zakresie, podczas gdy niemiecki rząd zdążył już zaproponować zawieszenie do 20 września obowiązku złożenia wniosku o upadłość przez podmioty, których niewypłacalność została wywołana przez pandemię wirusa SARS-CoV-2. Takie rozwiązanie jest krokiem w dobra stronę, aczkolwiek z pewnością niepozbawionym kontrowersji i wymagającym wnikliwego omówienia.

W mojej ocenie zawieszenie obowiązku złożenia wniosku o upadłość należy poważnie rozważyć także w Polsce. Mogłoby ono dotyczyć wszystkich podmiotów, których niewypłacalność powstała na skutek i w czasie trwania pandemii COVID-19 (w tym podmiotów, które przed wybuchem pandemii były jedynie zagrożone niewypłacalnością). Oczywiście zawieszenie takiego obowiązku nie powinno pozbawiać dłużnika uprawnienia do złożenia wniosku, jeżeli w jego ocenie nie byłoby perspektyw na dalsze prowadzenie działalności. Można także zastanawiać się nad równoległym ograniczeniem uprawnienia wierzycieli do złożenia wniosku o upadłość. Uprawnienie mogłoby przysługiwać np. jedynie wierzycielom mającym łącznie ponad jedną trzecią sumy wszystkich wierzytelności (taka większość w postępowaniu restrukturyzacyjnym uniemożliwia bowiem przyjęcie układu z dłużnikiem).

Zawieszenie obowiązku złożenia wniosku o upadłość powinno być traktowane przede wszystkim jako szansa na podjęcie i wypracowanie przez dłużnika pozasądowego porozumienia z kluczowymi wierzycielami. W tych szczególnych okolicznościach działania firm powinny koncentrować się na próbie odnalezienia się w radykalnie zmienionych warunkach rynkowych, nie zaś na składaniu wniosków upadłościowych z obawy przed odpowiedzialnością. Takie ukształtowanie przepisów stanowiłoby zachętę ze strony państwa do podejmowania dialogu między dłużnikami i wierzycielami. Omawiane zagadnienia należy uczynić niezwłocznie przedmiotem szerszej debaty.

Sprawdź program konferencji "Odpowiedzialność Członków Zarządu", 16-17 czerwca 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Tkaczuk, radca prawny, zespół postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych, Allen&Overy

Polecane