Mamy bardzo pozytywne oczekiwania dotyczące Chin w dłuższej perspektywie - powiedział Thiam podczas konferencji Credit Suisse China Investment Conference w Shenzhen. Dodał, że instytucja uważa, że fundamenty, które napędzają rozwój Chin od tylu lat, są nienaruszone.

Thiam wyjaśnił, że nastąpiło przejście z produkcyjnego modelu zorientowanego na eksport do gospodarki bardziej zorientowanej na konsumentów, opartej na rynku krajowym, która również będzie mniej wrażliwa na takie kwestie, jak handel.
Chiny aktualnie są w trakcie wojny handlowej z USA wywołanej przez administrację prezydenta Donalda Trumpa, w której obie strony nakładają na siebie wyższe stawki celne na towary warte miliardy dolarów. Podejmowane są przy tym negocjacje w celu osiągnięcia porozumienia handlowego tzw. „fazy pierwszej”, które jeszcze nie zostało podpisane.
W obliczu napięć handlowych taryfy uderzyły w eksport Chin, a ich gospodarka coraz bardziej zaczęła hamować. Dynamika PKB w III kw. spadła poniżej poziomu 6 proc. PKB zaczął łapać mocniejszą zadyszkę od pierwszego kwartału 2018 r., kiedy rozpoczęła się wojna handlowa.
Zdaniem Credit Suisse, rozwijająca się chińska gospodarka krajowa przyczynia się bardziej do wzrostu niż eksport. W ostatnich miesiącach Pekin przedstawił również środki mające na celu zwiększenie konsumpcji, w tym wydłużenie godzin detalicznych, aby pomóc podnieść chińską „nocną gospodarkę”.
Według Thiama, sektor finansowy ma do odegrania „kluczową rolę” w transformacji gospodarki Chin.