Crocs i Twitter w rolach głównych na Wall Street

DI
opublikowano: 2013-12-30 22:24

Amerykańskie indeksy kończą rok na wysokich poziomach. Poniedziałek należał do producenta sandałów, którego papiery drożały o 21 proc.

Indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,16 proc., a S&P 500 i Nasdaq spadły kolejno o 0,02 proc. i 0,06 proc. Poniedziałek był więc dniem niewielkich zmian na amerykańskiej giełdzie, co nie oznacza, że był to dzień nudny.

Obuwie firmy Crocs fot. Bloomberg
Obuwie firmy Crocs fot. Bloomberg
None
None

Kończący się rok był znakomity dla głównych indeksów. Portal MarketWatch podaje, że DJIA osiągnął w poniedziałek tegoroczny 51 rekord na zamknięciu sesji, a S&P 500 podskoczył już o 29 proc., co jest największym rocznym wzrostem od 1997 r.

Spore zyski przyniósł też Nasdaq, który znalazł się na poziomie obserwowanym ostatni raz na początku tego wieku.  

Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami poinformowało, że w listopadzie wzrosła w USA liczba podpisanych umów na sprzedaż domów. To wprawdzie pierwszy wzrost od sześciu miesięcy, ale tylko o 0,2 proc. Ankieta agencji Bloomberg przeprowadzona wśród ekonomistów prognozowała wzrost rzędu 1 proc.  

Na parkiecie też nie brakowało emocjo. Sporo uwagi inwestorów przykuły w poniedziałek papiery portali społecznościowych. Kolejny dzień spadków zaliczył Twitter. W piątek akcje serwisu z mikroblogami taniały o ponad 13 proc., a na początku kolejnego tygodnia o ponad 5 proc. 

Po presją był też Facebook, największy portal społecznościowy na świecie, który tracił powyżej 3 proc. MarketWatch przypomina jednak, że serwis Marka Zuckerberga i tak zyskał już w tym roku niespełna 102 proc. 

Głośno było również wokół spółki Crocs. Firma poinformowała, że prezes John McCarvel odejdzie na emeryturę w kwietniu, a Blackstone Group zainwestuje w producenta popularnych sandałów 200 mln USD. Akcje drożały o 21 proc., co jest największym wzrostem od sierpnia 2009 r. Inwestycja Blackstone pojawiła się po tym, jak w listopadzie tego roku po rynku zaczęły krążyć pogłoski, że Crocs próbuje znaleźć kupca na całą firmę.