CU TUO wprowadzi nowe produkty
SIEĆ JEST GOTOWA: Duża liczba placówek jest kosztowna i nie jest nam wcale potrzebna do sprawnego działania. Skorzystamy z agentów życiowego CU — mówi Katarzyna Wojciechowska, wiceprezes CU TUO. fot. Grzegorz Kawecki
Commercial Union Towarzystwo Ubezpieczeń Ogólnych, specjalizujące się w Polsce w ubezpieczeniach korporacyjnych, rozszerza ofertę o polisy indywidualne.
Dotychczas ponad 90 proc. portfela CU TUO stanowiły ubezpieczenia korporacyjne. Jednak firma szerzej zaangażuje się w sprzedaż polis klientom indywidualnym.
— Nie chcemy być dobrzy we wszystkim. W ubezpieczeniach korporacyjnych specjalizujemy się w produktach chroniących kontrakty budowlano-montażowe oraz mienie w transporcie. Podobnie w przypadku oferty dla klientów indywidualnych postawimy na selekcję produktów. Już sprzedajemy ubezpieczenie mieszkań i domów, rozważamy też zaoferowanie polis samochodowych i NNW — mówi Katarzyna Wojciechowska, wiceprezes Commercial Union Towarzystwo Ubezpieczeń Ogólnych.
Podkreśla, że firmie udaje się zarabiać na sprzedaży polis budowlano-montażowych, choć całemu rynkowi przynoszą one straty. Jej zdaniem podobnie może być z produktami komunikacyjnymi.
Bez dużych inwestycji
Wiceprezes CU TUO twierdzi, że wejście towarzystwa w ubezpieczenia indywidualne nie będzie oznaczać dużych inwestycji. Nie ujawnia, jakie środki spółka wyłoży na ten cel. Dodaje, że CU TUO ma odpowiedni system informatyczny, a rozszerzanie działalności o kolejne grupy nie wymaga wielkich modyfikacji. Nie będzie też rozbudowywana sieć sprzedaży.
— Czasami spotykam się z zarzutami, że nie mamy własnej sieci dystrybucji. Wykorzystujemy agentów życiowego CU i współpracujemy z brokerami, co jest tańsze. Mamy trzy własne oddziały i w miarę rozwoju spółki utworzymy jeszcze kilka nowych w większych miastach — uważa Katarzyna Wojciechowska.
Nie wyklucza natomiast sprzedaży ubezpieczeń przez Internet.
Czekamy na dobre prawo
Kolejnym przedsięwzięciem grupy w Polsce może być wejście na rynek ubezpieczeń zdrowotnych.
Zbigniew Andrzejewski, wiceprezes CU TUnŻ i główny aktuariusz, zapewnia, że ubezpieczyciel nie zamierza prywatyzować szpitali czy budować własnych klinik — nie wyklucza natomiast utworzenia komercyjnej, otwartej kasy chorych.
— Jeśli wejdą w życie sprzyjające przepisy prawne, będziemy mogli przekonać naszych akcjonariuszy do stworzenia otwartej kasy chorych, działającej na identycznych zasadach, jak obecnie funkcjonujące placówki. Klient będzie odprowadzał do nich całą składkę na ubezpieczenie zdrowotne (obecnie 7,5 proc.) — mówi Zbigniew Andrzejewski
Obok otwartych kas chorych mogłyby, jego zdaniem, powstać także kasy oparte na dobrowolnych, dodatkowych składkach, oferujące finansowanie szerszego pakietu usług medycznych.
Prezes dodaje, że do dobrego funkcjonowania otwartych kas chorych konieczne jest efektywne i bezstronne działanie funduszu wyrównawczego.
— Do niektórych placówek może zapisać się wiele osób, których ubezpieczenie będzie obarczone dodatkowym ryzykiem, na przykład młode kobiety czy ludzie starsi. Inne kasy natomiast mogą pozyskać klientów, których ryzyko ubezpieczenia będzie mniejsze. Kasy powinny więc część środków przekazywać do wspólnego funduszu, wspomagającego placówki mające wielu tzw. ryzykownych pacjentów — twierdzi prezes Andrzejewski.
Liczy on też, że przepisy prawne, które zostaną przyjęte, nie wprowadzą przywilejów dla publicznych kas chorych. Dodaje, że jeśli te ostatnie nie będą musiały tworzyć rezerw, nie należy tego wymagać również od kas otwartych.
Zbigniew Andrzejewski uważa, że kasy chorych będą inwestować znikomą część środków pochodzących ze składek. Szacuje, że wielkość inwestycji nie przekroczy jednej piątej rocznej składki.