Polscy przedsiębiorcy zmniejszyli zatrudnienie cudzoziemców. To jeden z symptomów kryzysu. Najbardziej widoczny jest w budownictwie, które od lat wykazuje wysokie zapotrzebowanie na pracę obywateli spoza Unii Europejskiej. W 2011 r. firmy budowlane zarejestrowały w powiatowych urzędach pracy (PU) ponad 57 tys. oświadczeń o uproszczone krótkookresowe zatrudnienie obcokrajowców (czyli bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę), a w 2012 r. prawie 54 tys. W pierwszej połowie br. nastąpił spadek o 50 proc.



Nie tylko względy ekonomii
Podobnie jest w transporcie — podkreśla w najnowszym raporcie Agencja Pracy EWL, zajmująca się rekrutacją specjalistów z rynków wschodnich. W branży transportowej w pierwszym półroczu 2013 r. zarejestrowano o 42 proc. mniej wspomnianych oświadczeń niż w tym samym okresie 2012 r. Według EWL, to raczej tymczasowe zjawisko.
— To liczba potencjalnych chętnych do pracy obywateli polskich reguluje potrzebę zatrudniania obcokrajowców. W pierwszej połowie 2013 r. zauważyliśmy znaczny wzrost zainteresowania pracą wśród polskich kierowców. Jeśli taki trend utrzymywał się w całej branży, mogło być to powodem spadku zatrudnienia osób spoza UE. W okresie wakacyjnym w sposób cykliczny zainteresowanie pracą spada, musimy poszukiwać pracowników za granicą — mówi Sławomir Wojnowski, branch manager firmy H.Essers Transport Company Poland.
Według obserwacji EWL, spadek dynamiki w zatrudnieniu cudzoziemców może wynikać ze wzrostu liczby kontroli u pracodawców. Zmalało też zjawisko nadmiernej rejestracji oświadczeń, co agencja tłumaczy m.in. lepszą znajomością przepisów. Wcześniej wiele deklaracji powierzenia pracy obcokrajowcom przekraczało zapotrzebowanie firm. Tzw. puste oświadczenia były też skutkiem wykorzystywania przez niektórych cudzoziemców uproszczonej procedury jako sposobu na wyjazd do innych państw UE. Planowane zmiany prawa zapowiadają, że pracodawcy będą musieli informować urzędy o zmianie statusu zatrudnienia obcokrajowca. Według danych EWL i raportów GUS, cudzoziemców najczęściej zatrudniają mikro- i małe przedsiębiorstwa, stanowią one ok. trzy czwarte ogółu firm powierzających pracę obcokrajowcom.
Nie wszędzie widać duże spowolnienie. W przetwórstwie przemysłowym odnotowano minimalny (o 1 proc.) wzrost liczby rejestrowanych oświadczeń. Zwiększoną dynamikę zatrudnienia cudzoziemców widać w firmach prowadzących działalność naukowo-techniczną (siedmiokrotny wzrost oświadczeń), w IT (wzrost o 85 proc.), w sektorze finansów i ubezpieczeń wzrosło ono dwukrotnie. Również w procedurze zatrudnienia, wymagającej uzyskania zezwoleń na pracę, przodują informatycy (wzrost wydanych zezwoleń o 31 proc.). Podobnie jest w zawodach medycznych (wzrost o 24 proc.).
— Obcokrajowcy coraz częściej wybierają Polskę ze względu na skalę i ambicję projektów realizowanych w naszym kraju — podkreśla Agnieszka Więcek, dyrektor HR w CD Projekt. Według EWL nie bez znaczenia jest też globalizacja rynków pracy.
— W przypadku firm działających np. w sektorze wysokich technologii mniejsze znaczenie ma dystans, jaki dzieli kandydata od miejsca zatrudnienia, kluczową rolę odgrywa jego profil zawodowy i doświadczenie — wyjaśnia Zbigniew Wafflard, ekspert agencji. Tam, gdzie bardzo trudno o ludzi z określonymi kompetencjami na rynku krajowym, pracodawcy sięgają po specjalistów z rynków zagranicznych. — W ten sposób wiele firm zatrudnia menedżerów do spraw sprzedaży i handlu na rynki wschodnie — mówi Zbigniew Wafflard.
Co dalej
Pojawiają się też nowe trendy w strukturze zatrudnienia ze względu na kraje pochodzenia pracowników spoza UE, np. wzrost pracowników z państw azjatyckich, w szczególności z Indii. W I połowie br. wydano im o 34 proc. więcej zezwoleń na pracę (w tym dla informatyków) niż przed rokiem. To m.in. wynik łatwiejszego dostępu obywateli Ukrainy do zachodnioeuropejskich rynków pracy. W ocenie EWL, zezwoleń na pracę powinno przybywać, szczególnie przy zatrudnianiu specjalistów o wysokich kwalifikacjach.
— Optymizmem napawają pierwsze dane wzrostowe z III kwartału, w tym znaczny przyrost zatrudnienia cudzoziemców w branży logistycznej. Po trwającym ponad rok spowolnieniu branża ta stopniowo przyspiesza, co jest bardzo dobrym prognostykiem ożywienia w innych sektorach — mówi Andrzej Korkus, dyrektor zarządzający EWL.