Cukrobank dostał 80 mln zł od BFG
Wrocławski Cukrobank otrzymał od Bankowego Funduszu Gwarancyjnego 80 mln zł. Te środki wraz z wpływami uzyskanymi z emisji skierowanej do BISE mają posłużyć rozwojowi banku, który przeżywa kłopoty finansowe. Tymczasem sam BISE czeka na zgodę KNB na wpuszczenie inwestora strategicznego.
Bankowy Fundusz Gwarancyjny przyznał wrocławskiemu Bankowi Cukrownictwa Cukrobank pożyczkę wysokości 80 mln zł. Dolnośląska instytucja, specjalizująca się przede wszystkim w finansowaniu przemysłu cukierniczego, przeżywa kłopoty finansowe. Powodem słabej kondycji banku są złe kredyty i niepracujące aktywa.
— Środki z pożyczki przeznaczymy na zakup obligacji Skarbu Państwa i na sanację banku — mówi Iwona Skrzypczak, rzecznik Cukrobanku.
Uratowany program
Pożyczka z BFG była jednym z warunków realizacji programu naprawczego dla Cukrobanku, który ma potrwać pięć lat. Drugim jest dokapitalizowanie.
— Będzie ono możliwe dzięki emisji akcji skierowanej do Banku Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych — zapewnia Iwona Skrzypczak.
Jej wartość ma wynieść około 16 mln zł. Po objęciu emisji BISE przekroczy 66 proc. w głosach na WZA Cukrobanku. Komisja Nadzoru Bankowego wydała już zgodę na nabycie przez warszawski bank walorów uprawniających do wykonywania do 75 proc. głosów na WZA.
W rękach KNB
Nie ma natomiast na razie decyzji KNB w sprawie objęcia przez Banque Populaire 51 proc. walorów BISE. W kwietniu NWZA banku uchwaliło podwyższenie kapitału akcyjnego w drodze emisji 38 mln akcji, przeznaczonych dla spółki SAS Ponant1, należącej do francuskiego inwestora. W radzie nadzorczej BISE zasiada już trzech przedstawicieli Banque Populaire, ale zgody KNB na wejście francuskiego inwestora można oczekiwać najwcześniej w przyszłym miesiącu. Prawdopodobnie dopiero po przejęciu większościowego pakietu walorów warszawskiego banku przez BP można spodziewać się wiążących decyzji, dotyczących przyszłości Cukrobanku.