Cyfrowe upośledzenie polskich firm

Paulina Kostro
13-11-2017, 22:00

Digitalizacja rodzimych przedsiębiorstw postępuje dużo wolniej niż w większości pozostałych państw UE.

W ciągu minuty internauci z całego świata publikują 46 tys. zdjęć na Instagramie, korzystają z wyszukiwarki Google’a ponad 3,5 mln razy i umieszczają ponad 74 tys. postów na serwisie Tumblr — wynika z badania „Data Never Sleeps 5.0”. Z tej kopalni wartościowych informacji o konsumentach nadal korzysta niewiele przedsiębiorstw. Jak wynika z unijnych danych, w UE zaledwie 10 proc. firm analizuje duże zbiory informacji — o klientach, rynku czy konkurencji.

— To oczywiście średnia — są kraje, gdzie z danych korzysta się znacznie częściej, niemniej te liczby pokazują, że big data znajduje się na podobnym etapie rozwoju jak kilka lat temu chmura obliczeniowa. Biznes do cloud computingu podchodził na początku bardzo ostrożnie, dopiero gdy zobaczył efekty wdrożenia chmury, znacznie szybciej zaczął adaptować tę technologię. Podobnie będzie z big data — uważa Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies. Obecnie w Polsce z analityki danych korzysta zaledwie 6 proc. firm, co w ogólnej klasyfikacji daje nam 24, przedostanie miejsce przed Cyprem — wynika z danych Eurostatu. Lepiej od nas wypadają m.in. Rumunia, Czechy, Słowacja czy Bułgaria. Podium zajmują Malta, Holandia i Belgia, na kolejnych pozycjach uplasowały się Finlandia, Wielka Brytania i Estonia.

Dystans, jaki dzieli nas od dobrze zinformatyzowanych, ucyfrowionych państw, dobrze pokazuje nasycenie rozwiązaniami big data w dużych firmach. W Polsce z analityki danych korzysta 5 proc. małych, 8 proc. średnich i 18 proc. dużych, zatrudniających powyżej 250 osób przedsiębiorstw. Dla porównania, na Malcie takich firm jest 42 proc., w Danii i Finlandii 40 proc., a u naszych południowych sąsiadów — Słowaków i Czechów — odpowiednio 24 proc. i 22 proc.

W UE do najczęściej analizowanych informacji należą dane geolokalizacyjne z urządzeń przenośnych (43 proc.), a także generowane w mediach społecznościowych (45 proc.). Co trzecia firma rozkłada na czynniki pierwsze własne dane pozyskane ze urządzeń smart i sensorów. Dla porównania, w Polsce informacje z tego typu narzędzi pozyskuje 10 proc. firm, tyle samo wykorzystuje dane geolokalizacyjne. Co ciekawe, informacje pozyskane z mediów społecznościowych analizuje zaledwie 5 proc. rodzimych firm. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Cyfrowe upośledzenie polskich firm