Adam Małysz: Przed konkursem o czwartej rano zadzwonił telefon (kolegi z pokoju) i mnie obudził. Wiecie, kto to był? Biuro obsługi klienta! Potem godzinę patrzyłem w sufit i się zastanawiałem — zasnę, czy nie zasnę.
skoczek narciarski, wicemistrz olimpijski