Peter Garnry: W Grecji źródłem problemów jest zadłużenie państwowe, w Hiszpanii kłopoty mają gospodarstwa domowe oraz firmy niefinansowe.
Analityk Saxo Banku twierdzi, że hiszpański rząd nie może po prostu podwyższyć podatków, czyli obciążyć kosztem kryzysu najbardziej nim dotkniętych. W Hiszpanii zadłużenie państwowe to „tylko” 71 proc. PKB, podczas gdy w Grecji — 132 proc.