Urząd statystyczny nie może się zdecydować, jak mają być opodatkowane czapki i szaliki dziecięce.
Przedsiębiorca zwrócił się do „PB” z pytaniem, jak ma postępować z wytwarzanymi czapkami i szalikami dziecięcymi. W ciągu roku dostał trzy różne informacje z urzędu statystycznego. Czapki dla dzieci raz są tam sklasyfikowane jako objęte 7-proc. podatkiem, a w kolejnych — stawką 22-proc. VAT.
Jest problem
Określenie, jakie towary są objęte obniżoną 7-proc. stawką, nie jest takie oczywiste. Jedną z pozycji w załączniku nr 3 ustawy o VAT jest odzież i dodatki odzieżowe dla niemowląt z dzianin o symbolu PKWiU — 18.24.11. Co kryje się pod tym symbolem? Tego nie jest do końca pewien ani Urząd Statystyczny w Łodzi, ani Ośrodek Interpretacji Standardów Klasyfikacyjnych, powołany do wydawania opinii klasyfikacyjnych, które są wiążące dla organów skarbowych przy ocenie skutków podatkowych.
Przekonał się o tym nasz przedsiębiorca. W ciągu kilku miesięcy otrzymał trzy różne opinie klasyfikujące jego wyroby. W pierwszej opinii wydanej na jego wniosek wyroby te zostały zaklasyfikowane jako odzież i dodatki odzieżowe dla niemowląt, PKWiU — 18.24.11. Taka klasyfikacja pozwala na zastosowanie stawki 7-proc. VAT przy sprzedaży. Jednak, zgodnie z kolejną opinią (korygująca z urzędu), te same czapeczki i szaliki stały się kapeluszami i pozostałymi okryciami głowy z dzianin, symbol PKWiU — 18.24.42-70, które opodatkowane są stawką 22 proc. W kolejnej zaś, szaliki dla niemowląt zostały przekwalifikowane do pozycji — PKWiU — 18.24.14-30, czyli potraktowane jako szale, chusty, szaliki, etc., które też podlegają 22-proc. stawce.
Dobra wiara
Wątpliwości urzędu nie są niestety wyłącznie jego problemem.
— To głównie problem przedsiębiorcy, który przez pół roku opodatkowywał swoje wyroby stawką 7- -proc. i nagle stanął przed dylematem, jak zachować się po otrzymaniu nowej opinii — mówi Krzysztof Flis, doradca podatkowy z MDDP.
Czy od tego momentu powinien opodatkowywać wyroby stawką 22-proc.? A co z wyrobami, które sprzedał przed drugą opinią?
— Kierując się zasadą zaufania do organów administracji, przedsiębiorca nie powinien korygować sprzedaży za wspomniane pół roku, kiedy to dysponował korzystną opinią — twierdzi Krzysztof Flis.
Dodaje, że przyjęcie innego stanowiska prowadziłoby do wniosku, że podatnik nie dość, że musi pokryć koszt wyższej stawki VAT, gdyż nie może już tego kosztu przerzucić na swoich odbiorców, to jeszcze dodatkowo musi zapłacić odsetki.
Jednakże tego zdania nie podzielają niektóre organy podatkowe.
— Przykłady interpretacji organów skarbowych, potwierdzających stanowisko, że w przypadku częstych zmian opinii wiążąca jest ostatnia, można znaleźć na stronach internetowych Ministerstwa Finansów — mówi Krzysztof Flis.
Zły zapis
W przedstawionej sprawie można z powodzeniem bronić stanowiska, że przedsiębiorca nie powinien korygować swojej sprzedaży za okres pomiędzy pierwszą opinią statystyczną a drugą, której konsekwencją była zmiana stawki VAT.
— Należy niestety zauważyć, iż sama klasyfikacja wspomnianych czapeczek i szalików dla niemowląt rzeczywiście może powodować wątpliwości — przyznaje Krzysztof Flis.
W wyjaśnieniach do Działu 18 PKWiU — Odzież; wyroby futrzarskie, w punkcie f) uwag dodatkowych, znalazło się wyjaśnienie, iż w odniesieniu do pozycji 18.24.11 określenie „odzież i dodatki odzieżowe dla niemowląt” dotyczy artykułów dla małych dzieci o wysokości ciała do 86 cm. O ile kaftaniki i śpioszki można zmierzyć, to trudniej jest to zrobić w odniesieniu do czapeczek, a już zupełnie niemożliwe jest to w odniesieniu do szalików. Prawdopodobnie to było powodem różnych opinii klasyfikacyjnych, wydawanych producentowi tych wyrobów.