Czarne chmury nadciągają nad rynek hipotek

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2011-11-29 00:00

Spadek liczby kredytów hipotecznych to pierwszy rezultat ograniczenia programu Rodzina na swoim i wprowadzania zapisów Rekomendacji SIII

Jak wynika z raportu Amron — Sarfin opublikowanego przez Związek Banków Polskich (ZBP), w minionym kwartale udzielono 59 571 kredytów o wartości 12,8 mld zł — o 4 proc. mniej niż w II kw. 2011 r., w którym kredytobiorcy zaciągnęli 62 197 pożyczek na łączną kwotę ponad 13,3 mld zł. Efekty nowych regulacji są zatem odczuwalne szybciej, niż się spodziewano.

— Spełnił się mało optymistyczny scenariusz. Wprowadzenie Rekomendacji SIII przy jednoczesnej likwidacji programu rządowych dopłat do kredytów, a także niepewność na rynkach zahamowały akcję kredytową. W kolejnych miesiącach negatywne efekty mogą się jeszcze pogłębiać, bo Polacy będą odkładali decyzje o zakupie mieszkań — prognozuje Jacek Furga, przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości Związku Banków Polskich, wiceprezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji.

Panowanie złotego

Najwięcej kredytów hipotecznych nadal zaciągano w złotówkach — stanowiły one 78,4 proc. wszystkich pożyczek. Minimalnie spadł udział kredytów w euro — do 11,8 proc. w porównaniu do 14,1 proc. w drugim kwartale i nieznacznie wzrósł odsetek kredytów we franku szwajcarskim — do 9,8 proc. w porównaniu do 7,5 proc. w poprzednim kwartale. Nadal najwięcej osób — 31,36 proc. — zaciąga kredyty od 100 do 200 tys. zł, na drugim miejscu znalazły się pożyczki do 100 tys. zł (23,44 proc.), a na trzecim te w granicach 200- 300 tys. zł (20,21 proc.). Najmniej, bo zaledwie 0,82 proc. zaciągniętych kredytów, stanowiły te powyżej 1 mln zł. Pokazuje to, że osoby, które decydują się na kredyt hipoteczny, zadłużają się na niewielkie kwoty — co może wynikać zarówno z ograniczonej zdolności kredytowej, jak i niechęci do dużego ryzyka.

— Wyraźnie obserwujemy konsekwencje wzrostu niepewności na rynku i skutki wprowadzonych zmian regulacyjnych. Można się spodziewać, że te negatywne efekty będą jeszcze bardziej wpływać na sytuację na rynku mieszkaniowym w nadchodzących miesiącach. W związku z tym konieczne jest przygotowanie programu zachęcającego do długoterminowego oszczędzania na cele mieszkaniowe oraz programu wspierania budownictwa mieszkaniowego. Bez tych działań wielu Polaków będzie zmuszonych na wiele lat zrezygnować z planów kupna lub remontu własnego lokum — ocenia Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Trudne wyzwania

W III kw. 2011 r. spadła liczba kredytów o poziomie LtV (wskaźnik określający wysokość pożyczki bankowej w stosunku do wartości nieruchomości, która jest kredytowana) powyżej 80 proc., stanowiły one niewiele ponad 50 proc. wszystkich pożyczek. Jednocześnie wzrosła liczba pożyczek z LtV na poziomie 50-80 proc.

— Musimy się liczyć z tym, że w najbliższym czasie instytucje nadzorujące system bankowy wiele uwagi będą poświęcały zasadom obliczania współczynnika DTI, czyli wielkości zadłużenia w stosunku do zarobków, oraz wskaźnika LtV — zapowiada Krzysztof Pietraszkiewicz.

Na podstawie słabszych, niż oczekiwano, wyników w trzecim kwartale trudno oceniać, czy kredytobiorcy i banki będą chcieli wykorzystać ostatnie tygodnie roku, by podjąć decyzję o zakupie mieszkań i zaciągnięciu kredytów przed wejściem w życie pełnych zapisów Rekomendacji SIII. Jeśli jednak załamanie z minionego kwartału będzie się utrzymywać, to powtórzenie ubiegłorocznej liczby i wartości udzielonych kredytów hipotecznych będzie trudne.