Inwestorzy znów wystraszyli się drożejącej ropy. Notowania tego surowca rosły trzeci dzień z rzędu, tym razem o ponad 3 proc., dochodząc do 119 USD. Przyczynił się do tego słabnący dolar oraz obawy o mniejszą podaż ze strony krajów OPEC. Inwestorzy niepokoją się, że kolejne podwyżki cen paliw przełożą się na spadki wyników spółek lotniczych i detalistów. Akcje United Airlines traciły nawet 12 proc.
Ponure nastroje pogorszyli analitycy z Citigroup. Obniżyli prognozy wyników (głównie z działalności inwestycyjnej) Lehman Brothers, Goldman Sachs i Morgan Stanley. W USA spadały kursy Fannie Mae oraz Fredie Mac. Obie spółki specjalizujące się w kredytach subprime przeceniono w tym roku o 90 proc.
Jedną z nielicznych dobrych informacji okazała się mniejsza liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Spadek o 23 tys. średnio czterotygodniowego wskaźnika nie miał jednak przełożenia na indeksy. Na otwarciu główne amerykańskie indeksy spadały.
Konrad Sobiecki