Pierwszy wielki interes zrobił w 2001 roku, sprzedając za 900 milionów złotych stworzony dziesięć lat wcześniej Europejski Fundusz Leasingowy. Potem, opierając się na niewielkiej informatycznej spółce giełdowej Getin, zbudował holding finansowy, którego podstawą jest Getin Bank. W jego skład wchodzi jeszcze m.in. giełdowe Towarzystwo Ubezpieczeniowe Europa. Dziś rynkowa wartość holdingu przekracza11 miliardów złotych, co daje mu 17. miejsce na warszawskiej giełdzie.
W tym roku na parkiecie zadebiutowała kolejna spółka -Noble Bank - zajmująca się obsługą bogatych prywatnych klientów. Trwa publiczna sprzedaż akcji czwartej kontrolowanej przez niego firmy LC-Corp. zajmującej się deweloperką.
Do tej pory najbogatszym polskim biznesmenem był Michał Sołowow, który tak jak Czarnecki uważany jest za giełdowego guru. Kontroluje on cztery spółki giełdowe. Są to Barlinek, Cersanit, Dwory i Echo Investment. Udziały Sołowowa w tych firmach są warte około 8 mld zł.
Trzeci na podium jest Ryszard Krauze (ok. 5,4 mld zł), a tuż za nim Roman
Karkosik, posiadający akcje o wartości 5,2 mld zł. Oczywiście te wyliczenia
dotyczą tylko giełdowych walorów. Wiadomo, że przynajmniej Krauze i Sołowow
posiadają także akcje niepublicznych spółek.
Redakcja "Rz" już dawno doceniła Leszka Czarneckiego. W 1997 roku przyznała
mu tytuł młodego utalentowanego biznesmena roku. Znajomi mówią o nim, że nigdy
nie interesuje go drugie miejsce. Zawsze postępuje zgodnie z maksymą: "Nie
zdobywa się srebra, przegrywa się złoto". Także w życiu prywatnym. Co jakiś czas
bije kolejny rekord w nurkowaniu jaskiniowym. Zimą zdobywał szczyty w Himalajach
od najtrudniejszej strony. Znany był z tego, że planował wyprawę w kosmos. (PAP)