Członkowie załóg pokładowych, mechanicy i pracujący w portach lotniczych otrzymali w piątek list od spółki, z którego dowiedzieli się, czy nadal mają pracę. Wielu z tych, którzy ją utrzymali, dowiedziało się o obniżce wynagrodzenia.

- To bardzo posępny dzień dla niesamowitej załogi BA i będzie pamiętany w historii linii jako ten, w którym postawiono wyżej interes władz spółki niż pasażerów i pracowników – powiedział Howard Beckett z władz związku Unite.
British Airways tłumaczy, że próbował uratować tyle miejsc pracy ile było możliwe. W kwietniu jego właściciel, IAG, ogłosił plan redukcji 12 tys. z 42 tys. miejsc pracy. Dobrowolnie odeszło z pracy 6 tys. pracowników British Airways.
Z powodu kryzysu spowodowanego przez pandemię British Airways realizuje mniej niż 20 proc. zwykłego grafiku lotów. Przewoźnik nie spodziewa się powrotu popytu do poziomu przedkryzysowego co najmniej do 2023 roku. IAG ogłosiło niedawno, że po sześciu miesiącach roku miało 4,2 mld EUR straty przed opodatkowaniem.