Czas dla odważnych

opublikowano: 2015-04-27 00:00

Komentarze partnerów sekcji

KOMENTARZ PARTNERA

DAGMARA NICKEL

prezes YouNick Technology Park Poznań

W ciągu ostatnich 25 lat przechodziliśmy przyspieszony kurs W gospodarki wolnorynkowej. Doświadczaliśmy modeli wywodzących się prosto z XIX-wiecznych koncepcji, opartych na strukturach hierarchicznych, podziale pracy i sformalizowaniu decyzji. Wraz z wejściem dużych korporacji obserwowaliśmy profesjonalizację zarządzania — zarządzanie przez cele, strategie przywództwa, teorie organizacji. Firmy koncentrowały wysiłki na wypracowaniu skutecznych modeli, pozwalających adaptować się do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej. Obecnie tempo zmian w każdej dziedzinie życia jest tak duże, że określa się je wręcz mianem „kreatywnej destrukcji”.

Świat coraz trudniej zrozumieć i opisać w sposób liniowy, przyczynowo-skutkowy. Koncepcje praw fizyki opartej na materii z właściwą sobie lekkością i niedefiniowalnością zastępują teorie fizyki kwantowej. Czas i przestrzeń, w dobie rozwiązań mobilnych, naprawdę stają się złudzeniem. A jedyną pewną i stałą rzeczą staje się niepewność i nieustanna zmiana.

Gdy do tego dołożymy hiperkonkurencyjne otoczenie w każdym obszarze i wzrost oczekiwań pracowniczych, mamy obraz wyzwań, przed którymi stoją dziś właściciele i menedżerowie. Jedyną szansą współczesnej firmy staje więc zdolność do nieustannej zmiany, uczenia się, reorganizacji, adaptacji i rozwoju. Myślenie perspektywiczne, śledzenie i wyprzedzanie trendów, odwaga i konsekwencja w realizacji.

Inny czynnik, właściwy firmom odnoszącym sukcesy, to lider. Osoba spajająca organizację, poruszająca i integrująca ludzi wokół wizji, umiejąca sprawić, by ludzie — realizując swój potencjał, swoją drogę zawodową w zgodzie ze sobą, ze swoimi wyborami i predyspozycjami — łączyli wysiłki na rzecz idei. Kolejny wspólny mianownik prawdziwie skutecznych i silnych organizacji to szacunek do człowieka, traktowanie podmiotowe uwalniające wewnętrzną motywację i zaangażowanie.

Klucz do sukcesu

ZARZĄDZANIE PO POLSKU

TOMASZ MISIAK

prezydent rady nadzorczej Work Service

Gospodarczy sukces Polski w ciągu ostatniego 25-lecia jest niekwestionowany. Jest to między innymi zasługa liderów firm. Przez ćwierć wieku potrafili zbudować silne organizacje, które dziś mają odwagę konkurować z globalnymi potentatami. Jako kraj, który przez te lata wyrastał z postkomunistycznej biedy, mieliśmy znacznie większy apetyt na osiągnięcie sukcesu niż zachodnie koncerny.

Świadomość, że mamy do nadrobienia kilkadziesiąt lat, dodatkowo mobilizowała do szukania rentownych możliwości biznesowych. Podczas rozmów z zagranicznymi partnerami wielokrotnie spotykam się ze stwierdzeniem, że Polacy są bardziej elastyczni niż inne narodowości, stawiają na dialog i wypracowanie wspólnych rozwiązań. Nadal zależy nam na odniesieniu sukcesu bardziej niż naszym zagranicznym konkurentom. Tę lekcję wspinania się na sam szczyt odrobiliśmy zatem doskonale.

Polski rynek jest dziś jednym z najatrakcyjniejszych kierunków dla inwestorów, a narodowi czempioni coraz chętniej decydują się na podbój zagranicznych rynków. Jednak każdy sukces okupiony jest jakimś kosztem. Bolączką wielu polskich firm jest wciąż brak umiejętności w kierowaniu ludźmi i podążanie za typowo korporacyjnym, a czasem i anachronicznym systemem zarządzania.

Autorytarny styl wielu organizacji w dłuższej perspektywie hamuje rozwój, doprowadzając do zatracania kreatywności i potencjału do tworzenia innowacji, który drzemie w każdym z nas. Winą za to można obarczyć zbyt silne nastawienie na maksymalizację zysków w możliwie najkrótszym czasie.

Takie działanie może prowadzić do nieodwracalnych zmian społecznych, a młodych Polaków trwale zniechęcić do myślenia o karierze w strukturach jakiejkolwiek polskiej firmy. Odpowiedzią na te wyzwania jest większa koncentracja na ludziach i ich umiejętnościach. Kluczem do sukcesu jest nieustanne inspirowanie i utrzymanie przy sobie wartościowych ludzi. © Ⓟ