Czas na konsolidację deweloperów

Izabela Tadra
opublikowano: 06-01-2009, 00:00

Indeks WIG-Deweloperzy od czerwca 2007 r. ciągle spada. Kontrastuje to z poglądem, że "mieszkania mogą wyłącznie drożeć".

Indeks WIG-Deweloperzy od czerwca 2007 r. ciągle spada. Kontrastuje to z poglądem, że "mieszkania mogą wyłącznie drożeć".

Zastój sprzedaży nowych mieszkań to sygnał, że deweloperzy powinni znacznie opuścić ceny. W przeciwnym wypadku mogą popadać w coraz większe koszty i zmierzać ku upadłości lub, w najlepszym razie, przejęciu przez większego gracza.

Ceny w dół

Mimo zastopowania nowych projektów, zapasy lokali czekających na nabywców są bardzo duże i upłynie kilka lat, zanim zostaną zużyte.

— Szczątkowy popyt skierował się ku rynkowi wtórnemu, gdzie spadki cen dochodzą do 15-20 proc. w skali roku. Ciężko o precyzyjne statystyki, gdyż liczne opracowania bazują na cenach ofertowych, które są zazwyczaj pobożnymi życzeniami niedoszłych sprzedawców. Wzrost podaży musi wywołać spadek cen — komentuje Bartosz Stawiarski z Wealth Solutions.

W 2008 r. oddano do użytku około 150 tys. nowych lokali, co oznacza przyrost o 35 tys., wobec 2007 r. Kredytowe zlodowacenie dodatkowo powiększa nierównowagę popytu i podaży. Drożej jeszcze długo nie będzie. Taniej być może — nawet o 15-20 proc. na rynku pierwotnym.

Chwiejna giełda

Deweloperów dotknęły gigantyczne przeceny akcji (subindeks WIG-Deweloperzy spadł od swego debiutu sprzed półtora roku o ponad 80 proc.), mocne korekty prognoz finansowych czy publiczne wypowiedzi szefów spółek przyznających, że nie jest dobrze. W Sky Tower we Wrocławiu zmniejszono liczbę lokali (w cenie od kilkunastu do ponad 20 tysięcy zł za 1 mkw.), a następnie zawieszono jego budowę.

— Myśląc o prognozach na 2009 rok, trudno być optymistą. Kluczowe znaczenie będzie miało zachowanie banków i sytuacja makroekonomiczna, a także nastroje konsumentów — uważa Kazimierz Kirejczyk z Reas.

— Paradoksalnie, to dobry czas na rozpoczęcie procesu konsolidacji. Zadanie to trzeba powierzyć jedynie odważnym i pewnym siebie. Jeśli tacy się znajdą, nie należy wykluczać pokaźnych zarobków z niektórych akcji spółek deweloperskich — przewiduje zaś Bartosz Stawiarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane