Czas na odbicie na wschodzących

Aktywa z emerging markets odreagują wyprzedaż, uważa Julian Brigden z firmy Macro Intelligence, który przewidział ostatnie załamanie.

Odsunięcie momentu zaostrzenia polityki pieniężnej przez Fed umożliwi w średnim terminie odbicie notowań akcji i walut z krajów emerging markets, przewiduje Julian Brigden, współzałożyciel Macro Intelligence. Doradzający funduszom hedgingowym specjalista w kwietniu trafnie wzywał do sprzedawania akcji z rynków wschodzących. Od tamtego czasu oparty na nich fundusz ETF towarzystwa BlackRock stracił 27 proc.

Julian Brigden wskazywał też na ryzyko dewaluacji juana oraz zapowiadał przecenę innych walut azjatyckich. Według eksperta, rezygnacja Fedu z podwyżki stóp procentowych da kres umocnieniu dolara, a to na pewien czas pozwoli odetchnąć gospodarkom wschodzącym. Prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp procentowych Fedu spadło w ciągu tygodnia o połowę, do zaledwie 24 proc., wynika z notowań instrumentów pochodnych.

— Czy to rozwiąże problemy krajów emerging markets? Nie sądzę. Jednak prawdopodobnie doszliśmy do punktu, w którym prowadzący amerykańską politykę pieniężną zdecydują się na jakąś reakcję — zauważał Julian Brigden w rozmowie z agencją Bloomberg.

Rychłego odbicia nie spodziewa się natomiast Mark Mobius, odpowiedzialny za fundusze emerging markets w towarzystwie Franklin Templeton. Jego zdaniem, powrót do zwyżek poprzedzić powinna stabilizacja notowań. Dlatego charyzmatyczny inwestor zaleca dużą ostrożność w zakupach. Tymczasem choć według Juliana Brigdena odbicie cen aktywów z rynków wschodzących może potrwać nawet do końca roku, to jednak w dalszej perspektywie wieszczy on powrót wyprzedaży.

Jego zdaniem, w ciągu pięciu lat wskaźnik MSCI Emerging Markets spadnie blisko o połowę, a to w związku ze zmniejszeniem się deficytu handlowego USA oraz z normalizacją polityki pieniężnej w tym kraju. Oba procesy ograniczają dostęp krajów emerging markets do płynności dolarowej na rynkach, co tłumi ich wzrost gospodarczy i zmusza je do zaostrzania polityki pieniężnej.

— To główny problem strukturalny gospodarek rozwijających się. Nie sądzę, żeby odbicie na rynkach ich aktywów było bardzoduże — powiedział Julian Brigden.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu