Inwestorzy szukają wykonawcy projektu, który w sumie ma pochłonąć 20 mln EUR (86 mln zł).
Klamka zapadła. To jednak w Andrychowie powstanie fabryka wałów korbowych niemieckiej spółki Feuer Powertrain. Tymczasem jeszcze miesiąc temu brano pod uwagę dwie inne lokalizacje — w Oświęcimiu i Kętach, bo pozyskanie gruntów w Andrychowie nie było wcale takie pewne. Należą one bowiem do Agencji Nieruchomości Rolnych, która musi je sprzedać w drodze przetargu. Poza tym problem stanowił plan zagospodarowania przestrzennego, przewidujący na tym terenie budowę drogi.
— Na szczęście wyjaśniliśmy już wszystkie sprawy i mamy zgodę samorządu na budowę. Wkrótce przystępujemy do przetargu na ten teren. Liczymy, że do końca roku zaczniemy realizację projektu — mówi Tadeusz Woźniak, dyrektor ds. operacyjnych Andoria Mot.
Ogłoszono już przetarg na wykonawstwo hali fabrycznej. Ma ona zacząć produkcję w połowie przyszłego roku. Do czasu jej uruchomienia produkcja wałów będzie się odbywać na terenie Andorii Mot, współinwestora fabryki, producenta silników wysokoprężnych i części zamiennych do aut dostawczych.
Koszt budowy i wyposażenia fabryki ma sięgnąć 20 mln EUR (86 mln zł). Pieniądze wyłoży niemiecki inwestor. Andoria Mot ma wnieść część urządzeń i nabyć grunty. Fabryka zatrudni 130-150 pracowników, a produkcja sięgnie 40-50 tys. wałów korbowych rocznie.
— Odbiorcami będą znane zachodnie firmy produkujące samochody ciężarowe — mówił latem Tadeusz Starowicz, prezes Andorii Mot.