Warszawska giełda na pierwszej sesji nowego roku wzrostami nie ustępowała parkietom w Budapeszcie i Pradze. WIG znów pobił rekord wszech czasów — obecny to 26 709,54 pkt. Oby tak było do końca roku, bo w poprzednim indeksy GPW rosły wolniej od wskaźników regionalnych rywali. A przecież wzrost gospodarczy Polski był i pozostanie szybszy niż na Węgrzech i w Czechach. Relatywną słabość naszego rynku częściowo tłumaczy jego największy sukces — boom na rynku pierwotnym.
Przez ostatnie dwanaście miesięcy budapeszteński BUX i praski PX 50 szły łeb w łeb, bijąc historyczne rekordy (BUX dokonał tego aż 49 razy). Obie giełdy, bardzo zbliżone pod względem liczby spółek i kapitalizacji, łącznie są mniejsze niż warszawski parkiet. Jednocześnie, w ciągu roku, ich wspólne obroty dwukrotnie przekroczyły wartość handlu na GPW. Gdy w Warszawie, przeciętnie w jednej transakcji właściciela zmieniły papiery warte 3,5 tys. EUR, w Pradze było to blisko 15 tys. EUR, a w Budapeszcie aż 64 tys. EUR. Doprowadził do tego zagraniczny kapitał, którego popyt w Polsce częściowo pochłaniały oferty publiczne. U południowych rywali liczba giełdowych spółek w ciągu roku praktycznie się nie zmieniła. W rozpoczętym roku powyższy scenariusz może się powtórzyć. Czy powtórzy się także słabość WIG względem BUX i PX50?
Wydaje się, że dynamika naszych indeksów nie będzie już dwukrotnie słabsza niż w Budapeszcie i Pradze. Miniony rok zmniejszył bowiem różnicę w wycenie polskich i zagranicznych spółek. Wcześniej PKN Orlen, TP czy banki wyglądały na wyraźnie przewartościowane w stosunku do czeskich i węgierskich odpowiedników. W ciągu roku to zjawisko stopniowo znikało i dziś w wielu przypadkach (np. Orlen względem MOL czy TP względem Cesky’ego Telecomu) można już mówić o niedowartościowaniu polskich papierów. Przyszłość to zweryfikuje. Podobnie, choć na to możemy poczekać nieco dłużej, powinna przynieść pozytywne efekty — poszerzenia liczby emitentów i dużego zainteresowania giełdą ze strony polskich inwestorów indywidualnych. Tego Czesi i Węgrzy już nam zazdroszczą.