Czasem warto zadbać o rating

Marek Knitter
opublikowano: 2004-03-29 00:00

Emisja obligacji nie zmienia struktury akcjonariatu — mówi Mirosław Wierzbowski, prezes Europejskiego Funduszu Hipotecznego.

„Puls Biznesu”: Dlaczego zdecydowaliście się na emisję obligacji na rynku publicznym?

— Dzierżawa zwrotna nieruchomości komercyjnych wymaga długoterminowego finansowania (powyżej 10 lat). W przewidywalnej przyszłości tylko rynek kapitałowy może być jego źródłem.

Jak zabezpieczone są Wasze obligacje?

— Między innymi hipoteką. Dzięki temu są interesującym instrumentem finansowym np. dla funduszy emerytalnych i inwestycyjnych.

Gdzie są notowane?

— Na CeTO. Obrót na rynku wtórnym daje szeroki dostęp do obligacji podmiotom, które z różnych względów nie nabyły ich na rynku pierwotnym.

A nie korzystniej byłoby wejść z akcjami na giełdę?

— Emisja akcji, poza pozyskaniem kapitału, powoduje zmianę struktury akcjonariatu, a ta na razie nie jest planowana.

Czy rating pomaga pozyskać kapitał?

— Tak, choć każda transakcja musi być rozpatrywana indywidualnie. Najważniejszym kryterium wystąpienia o rating jest relacja jego kosztów do środków pozyskanych z emisji. Zależność jest prosta: im większa kwota transakcji, tym uzasadnienie dla ratingu większe.