Czech, na szczęście,boi się na zapas

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 22-10-2012, 00:00

Dlaczego rynki nas tak lubią? Bo nie lubimy przygód – mówi Miroslav Singer, prezes czeskiego banku centralnego

Czechy to obok Wielkiej Brytanii najbardziej sceptyczny wobec strefy euro kraj w Unii Europejskiej. Prezydent Vaclav Klaus zażartował niedawno, że dobrą datą przyjęcia przez Czechy euro będzie 2074 r. Z podobnym dystansem do integracji walutowej podchodzi czeski bank centralny.

— Rok 2074? Hmm… to jeszcze 62 lata. Biorąc pod uwagę to, co zdarzyło się w Europie przez ostatnie 62 lata, nie możemy być nawet pewni, że za tyle lat strefa euro i Czechy będą dalej istnieć — mówi Miroslav Singer, prezes Czeskiego Banku Narodowego (CBN). Kiedy zatem Czechy mogą przyjąć euro?

— W przewidywalnej przyszłości integracja walutowa nie jest poważnym tematem dla Czech — mówi Miroslav Singer.

Euro w transformacji

Niemal pewne jest, że Czechy nie przyjmą euro w czasie jego kadencji jako szefa banku centralnego, czyli do połowy 2016 r. Strefa euro musi najpierw rozwiązać własne problemy, a to proces na lata.

— Nie wiemy, jak strefa euro będzie wyglądać po kryzysie i jak będzie działać. W takich warunkach oszacowanie, co oznacza dla Czech przyjęcie euro, jest bardzo trudne. To, co dziś wydaje się zaletą posiadania wspólnej waluty, wkrótce może zmienić się w wadę. Przykład? Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że głównymi korzyściami z przyjęcia euro będzie lepsza polityka pieniężna i lepsze zarządzanie systemem finansowym. Dzisiaj ten argument nie byłby brany pod uwagę — mówi Miroslav Singer.

Jego zdaniem, strefa euro stoi na rozdrożu i ma do wyboru dwie ścieżki.

— Stefa euro albo się dramatycznie skurczy, albo — i temu scenariuszowi przypisuję większe prawdopodobieństwo — zacznie rozwijać efektywny system wspólnej polityki fiskalnej i narzędzia pozwalające, z pomocą wspólnych pieniędzy, ratować sytuację w razie problemów. Euroland, ponieważ jest wewnętrznie bardziej zróżnicowany niż Stany Zjednoczone, potrzebuje jeszcze większego federalnego budżetu. Dzisiaj tych wspólnych pieniędzy ma znacznie mniej — mówi Miroslav Singer.

Bez ułańskiej fantazji

Czechy już od połowy lat 90. są przez rynki finansowe wyceniane jako znacznie bardziej wiarygodne niż pozostałe kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Ostatnio są traktowane nawet lepiej niż większość krajów strefy euro. Oprocentowanie pięcioletnich obligacji Czech wyniosło wczoraj 1,03 proc. Polskie analogiczne papiery mają 4,03, a węgierskie 6,21 proc. Nawet będąca w strefie euro Słowacja płaci 1,66 proc. odsetek. Skąd ten respekt rynków wobec Czech?

— Jesteśmy z Polakami kulturowo bliscy, ale w kwestiach fiskalnych jesteśmy bardzo różni. Jakby to powiedzieć… Jesteśmy w tym obszarze nieco mniej żądni przygód i mniej odważni niż wy. Tak było już w czasie komunizmu, tak jest też teraz — twierdzi Miroslav Singer.

Dzięki temu Czesi nie boją się kryzysu fiskalnego? — Właśnie o to chodzi, że się boimy. Zawsze się boimy wcześniej niż inni. Taka nasza natura. I całe szczęście, właśnie dlatego płacimy niskie odsetki od długu — mówi szef CBN.

Na kaca dobre jest piwo

Przez ostatnie lata polsko- czeska wymiana handlowa rosła bardzo szybko. Czechy są trzecim odbiorcą eksportu Polski i analogicznie jest w drugą stronę. Ale afery z solą przemysłową i zatrutym alkoholem sprawiły, że w ostatnich miesiącach wymiana wyraźnie wyhamowała. Miroslav Singer uważa, że to tylko chwilowe turbulencje.

— Zawsze będzie tak, że jakieś niedociągnięcia po jednej stronie granicy są przez konkurentów po drugiej wykorzystywane do własnych celów. Nie sądzę jednak, by te afery miały na dłuższą metę większy wpływ na polsko-czeskie relacje. Oba kraje są w stanie przejść przez te zaburzenia bez większych problemów — mówi Miroslav Singer.

Jego zdaniem, polsko-czeska wymiana handlowa nadal ma duży potencjał do wzrostu. — Choć w naszym związku pojawił się ostatnio „problem alkoholowy”, związek ten jest nadal silny. I Polacy, i Czesi wiedzą zresztą, że na kaca dobre jest piwo. Czeskie piwo jest świetne, polskie też ostatnio bardzo się poprawiło — mówi Miroslav Singer.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy