Sobie i kilku innym specjalistom z branży HR zadałam pytanie, jakiej wiedzy i umiejętności brak kadrze zarządzającej.
1 Mamy wszechstronnie przeszkolonych zwierzchników. Mają wiedzę, ale nie są przygotowani do praktycznego działania, do rzeczywistej rozmowy z podwładnymi. Znają np. zasadę ustalania celów SMART albo piramidę potrzeb Maslowa, lecz trudno im przełożyć teorię na konkretne słowo i zachowanie.
2 Wciąż najsłabszą kompetencją pozostaje komunikacja. Menedżerowie boją się ciszy w trakcie rozmowy z pracownikiem, więc zapełniają ją słowotokiem. W ten sposób tracą szansę usłyszenia, co mówią ludzie.
3 Wielu przełożonych nie umie przekazywać informacji zwrotnej o jakości pracy — zamiast tzw. feed- backu jest „dywanik u szefa”.
4 Menedżerowie nie po-trafią ani chwalić, ani ganić. Uczestnik szkolenia, które ostatnio prowadziłam, mówił, że gdy poprosił o opinię szefa w swojej pracy, ten powiedział: „Nie ganię, to znaczy, że jest dobrze!”.
5 Nieumiejętność przekazywania negatywnej oceny zwykle idzie w parze z nieumiejętnością karania, a tym bardziej zwalniania ludzi. Bywa, że menedżerowie próbują ratować słabego pracownika, co może przynieść zespołowi szkody i obniżyć wyniki finansowe firmy.
6 Jeśli nawet zwierzchnicy decydują się na rozmowę oceniającą, nierzadko zapominają, że nie należy jej przeprowadzać w firmowej kuchni przy kawie, gdzie ciągle ktoś przeszkadza.
7 Szefowie firm prywatnych często widzą potrzebę wprowadzenia systemu oceny pracy podwładnych, ale tego nie robią, bo nie chcą walczyć ze strachem i oporem zespołu.
8 Polscy menedżerowie nie znają systemów oceny pracy adekwatnych do organizacji, którymi zarządzają. Obecnie jest tendencja do zapożyczania rozwiązań funkcjonujących w innych krajach. Tyle że system ocen, który doskonale sprawdza się w dużej korporacji w Wielkiej Brytanii lub USA, prawdopodobnie będzie mało efektywny w polskiej firmie zatrudniającej dwadzieścia osób.
9 Niektórzy mają problem z komunikowaniem trudnych decyzji, dotyczących np. redukcji czy zmian w firmie. W momentach kryzysu nabierają wody w usta. Ileż to wywołuje plotek i niepotrzebnych komentarzy w kuluarach. A przecież brak informacji to też informacja!
10Kolejna słaba strona szefów dotyczy pracy zespołowej, a ściślej — nieumiejętności delegowania odpowiedzialności, obowiązków i uprawnień podwładnym. Wynika to w jakiejś mierze z charakterystycznego dla Polaków indywidualizmu. Innym powodem może być brak zaufania, że inni są tak samo dobrzy jak my i poradzą sobie z trudnym zadaniem.
Anna Słomczyńska
psycholog, trener współpracujący
z Karczewski Doradztwo Personalne w Sopocie