1. Mogą zmienić się w szkło i nadal żyć

BBC przytacza eksperyment, w którym silnemu mrożeniu (-196 st. Celsjusza) poddano niektóre gatunki iglaków takie jak sosna zwyczajna i świerk syberyjski. Wszystkie przeżyły, co jest zagadką nawet dla specjalistów od fizjologii roślin. - Te gatunki muszą być przystosowane do ekstremalnych temperatur, ale do dziś właściwie nie wiadomo, jak dokładnie to robią - mówi Richard Strimbeck, fizjolog roślinny z norweskiego Uniwersytetu Nauk Ścisłych i Technologii. Tłumaczy, że proces ten przypomina zamianę krzemionki w szkło, z tym, że w tym wypadku strukturę tę uzyskuje mieszanina białek i molekuł wody.
2. Mogą być mieszkaniem dla tarantuli
Oczywiście mowa nie o odmianach syberyjskich, ale tych rosnących bardziej na południu. Domem dla tych niebezpiecznych pająków są iglaki rosnące w Appalachach na terenie amerykańskich stanów Tennessee i Północna Karolina. Gdyby nie jodła Frasera, albo świerk czerwony życiu pająków zagroziłoby mocno wysuszające je słońce.
3. Mogą osiągnąć wysokości maksymalne dla drzew w ogóle
Przeciętna choinka, jaką przynieśliśmy na te Święta do domu ma ledwie 10 lat i wysokość ok. 1,5 m. Tymczasem nawet jej kuzyni, niepochodzący z rodziny słynących z wysokości sekwoi, potrafią osiągać wysokość blisko 100 m. Najwyższa jodła świata urosła w Oregonie do rozmiaru 99,7 m. Drzewa w ogóle natomiast mogą osiągać maksymalnie 130 m. bowiem na więcej nie pozwoli im natura - grawitacja nie pozwoli krążyć wodzie powyżej tego pułapu.
4. Choinki tworzą swój własny ekosystem
Zwłaszcza te najwyższe, których gałęzie zaczynają się dopiero na 30. metrze wysokości. Są mieszkaniem dla niezliczonych stworzeń (owady), zarówno małych, jak i większych (ptaki, ssaki).
5. Mogą przetrwać ekstremalne zmiany klimatu
Zawdzięczają to niezwykłym zdolnościom adaptacyjnym, zarówno do warunków ciepłych jak i zimnych. Eksperci cytowani przez BBC wymieniają tu jodłę Frasera, która już wyrasta na wyjątkowo prosty w hodowli gatunek mogący zdominować rynek choinek świątecznych w USA.
