Osiągnięcie wzrostu gospodarczego na poziomie 4,5-5,0% w tym roku jest realne, a inwestycje mają szanse osiągnąć w tym roku poziom dwucyfrowy, przejmując rolę eksportu w napędzaniu PKB, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jan Czekaj.
„Wzrost gospodarczy w tym roku, szacowany dziś w granicach 4,5-5,0%, jest realny, ale należy mieć na uwadze czynniki, które mogą spowodować, że tempo to będzie wolniejsze” – powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Czekaj.
„Musimy brać pod uwagę, że konsumpcja w czwartym kwartale ub. roku rosła znacznie wolniej, niż oczekiwano. Jeżeli uwzględnimy ponadto, że w inwestycjach obserwujemy co prawda ożywienie, ale na razie nie jest ono oszałamiające, jeżeli wkład eksportu netto do PKB ma być ujemny, to oczywiście musimy się zastanowić nad tym, skąd się weźmie wzrost PKB” – dodał.
Czekaj zaznaczył, że są jednak czynniki, które powinny przyczynić się do wzrostu inwestycji na poziomie 10% w tym roku i utrzymywać tempo wzrostu PKB.
„Firmy osiągają bardzo dobre wyniki finansowe i zgromadziły poważne zasoby pieniądza, który może być przeznaczony na finansowanie inwestycji. Napływają fundusze unijne, które są wykorzystywane na cele inwestycyjne, czy dopłaty bezpośrednie dla rolników, co zwiększy popyt na wsi. W związku z przystąpieniem do Unii Europejskiej zmniejszyło się też ryzyko inwestowania w Polsce, więc powinno to znaleźć odzwierciedlenie w bezpośrednich inwestycjach zagranicznych prywatnych” – powiedział.
„I to jest kilka czynników twardych, które mogłyby uzasadniać tezę, że tempo inwestycji 10% rocznie nie jest niemożliwe. [...] Dynamika inwestycji jest niezwykle ważna – w krótkim okresie popyt inwestycyjny może przyczyniać się do zwiększenia dynamiki PKB, w długim okresie inwestycje są niezbędne dla trwałego wzrostu gospodarczego” – dodał.
Jednak w ostatnich miesiącach dynamika inwestycji nie była tak dobra, jak można byłoby oczekiwać. Czekaj uważa, że to dość duża zagadka, za którą mogą stać wyższe rezerwy mocy produkcyjnych.
„Biorąc pod uwagę wspomniane wcześniej uwarunkowania, można stwierdzić, że powinny one [inwestycje – przyp. ISB] szybko rosnąć” – powiedział członek rady.
„ Z czego wynika niższa, niż można by oczekiwać, dynamika inwestycji? Być może rezerwy zdolności produkcyjnych były wyższe, niż sądziliśmy, i były tak zlokalizowane, że niewielkie nakłady potrafiły je uruchomić. To mogłoby także wyjaśniać relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego w ostatnim okresie przy relatywnie słabej aktywności inwestycyjnej” – dodał.
Wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB) w 2004 roku wyniósł 5,4%, wzrost eksportu przekroczył 16%, a importu – 14%, zaś inwestycje wzrosły o 5,1%. Popyt krajowy zwiększył się natomiast w ub. r. o 4,9%. Rząd zakłada na ten rok wzrost PKB na poziomie 5,0%.