Czekają na Polimex Mostostal Siedlce

Marcin Goralewski
opublikowano: 2005-01-05 00:00

Najpierw Polimex Mostostal sprzeda część akcji Naftobudowy, a potem ona wyemituje nowe papiery — oto plan na najbliższe miesiące.

W czwartek podczas posiedzenia rady nadzorczej krakowskiej Naftobudowy, spółki budowlanej z grupy Polimexu Mostostal Siedlce (PMS), ma zapaść decyzja o nowej emisji akcji.

— Będziemy rozmawiać — mówi Grzegorz Szkopek z zarządu PMS.

— Nie tylko na ten temat — dodaje Kazimierz Wronkowski, wiceprezes Naftobudowy.

Największym, bo posiadającym ponad 60 proc. akcji, udziałowcem krakowskiej spółki jest właśnie Polimex Mostostal. Tak duże zaangażowanie nie jest jednak powodem do zadowolenia. Spółka nie ma bowiem zgody KPWiG na taki udział. Musi zejść poniżej 50 proc.

— Decyzję o emisji musi zatwierdzić nie tylko rada nadzorcza, ale przede wszystkim zgromadzenie akcjonariuszy. Aby je zwołać zgodnie z prawem, PMS musi najpierw rozwiązać swój problem — tłumaczy wiceprezes Naftobudowy.

Dlatego część akcji prawdopodobnie trafi do inwestorów finansowych. Po jakiej cenie? Tego nie wiadomo. Kondycja spółki nie jest dobra. Przez ostatnie lata firma nie inwestowała, borykając się z trudnym rynkiem i zadłużeniem. Jej oblicze zmienić ma emisja akcji, która ma przynieść zastrzyk gotówki.

— Trwają już prace nad programem inwestycyjnym. Ponieważ jednak sam pomysł emisji akcji jest na bardzo początkowym etapie realizacji, trudno mówić o szczegółach — dodaje Kazimierz Wronkowski.

Wcześniej mówiło się, że do Naftobudowy trafi kilkanaście milionów złotych. Z kolei zadłużenie zmienić ma zawarcie układu z wierzycielami.

— Ciągle czekamy na zatwierdzenie go przez sąd — mówi wiceprezes Naftobudowy.

Układem objęto 19 mln zł. Dług zostanie zredukowany o 35 proc. i spłacony w 20 kwartalnych ratach. Problemy z jego zatwierdzeniem wynikają ze sprzeciwu dwóch wierzycieli. Po trzech kwartałach Naftobudowa zarobiła 160 tys. zł przy 71 mln zł sprzedaży.