Po wyborze na prezydenta USA Donalda Trumpa rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły do najwyższego poziomu w tym roku. Zagraniczni inwestorzy wzięli sobie bowiem do serca słowa prezydenta-elekta, który zapowiedział uruchomienie bezprecedensowego programu stymulacji największej gospodarki świata. Rentowność 30-letnich papierów dłużnych wzrosła do najwyższego poziomu od stycznia do 3,06 proc.
Od 8 listopada czyli dnia wyborów, pod presją znajduje się również technologiczny indeks Nasdaq Composite, ponieważ inwestorzy zdecydowali się skierować strumień pieniędzy w spółki z sektora finansowego, przemysłowego i energetycznego, które mają być beneficjentami polityki Trumpa.
- Tutaj bardziej widać chciwość niż strach. Te branże – finanse, energetyka i przemysł – nie koniecznie zyskiwały w ostatnich kilku latach. Może teraz ich kolej… - powiedziała w rozmowie z Reutersem Kim Forrest z Fort Pitt Capital Group.

Ostatecznie indeks Dow Jones Industrial Average zyskiwał 0,11 proc., Standard & Poor's tracił 0,01 proc., zaś technologiczny Nasdaq spadał o 0,36 proc.