Inwestorów do sprzedaży akcji skłaniały przede wszystkim spadki cen na rynku surowcowym i rozczarowujący odczyt zrewidowanego PKB Eurolandu za IV kw. minionego roku, stawiające pod znakiem zapytania prawdziwe ożywienie w gospodarce strefy euro.
W niełasce handlujących znajdowały się papiery czołowych koncernów górniczych. Pod kreską handlowano m.in. walory BHP Billiton, światowego lidera sektora wydobywczego. Wśród przecenianych były też udziały Rio Tinto czy Kazakhmys.
Z kolei powody do zadowolenia, co w ostatnim czasie było raczej rzadkim zjawiskiem, mieli akcjonariusze Nokii. Fiński producent telefonów komórkowych, który oddał nieco pola rywalom otrzymał od analityków UBS rekomendację „kupuj” dla swoich akcji. W uzasadnieniu napisano, że spółka będzie beneficjentem wzrostu rynku smartfonów.
Popularne wśród handlujących były też udziały detalistów. Mocno zwyżkował kurs brytyjskiego koncernu Kingfisher, prowadzącego sieć sklepów ze sprzętem ogrodniczym i wyposażenia domów. W górę szły również notowania Next, detalisty odzieżowego, któremu analitycy Citigroup podnieśli rekomendację z „trzymaj” do "kupuj”.
W przeciwnym kierunku podążała z kolei wycena walorów Inditex, hiszpańskiego giganta odzieżowego. Bank Nomura Holdings obniżył zalecenie dla spółki z „neutralnie” do „redukuj”.
W sektorze finansowym ostrą wspinaczkę realizowały akcje Allied Irish Banks. Irlandzka instytucja, która zapowiedziała już sprzedaż swoich polskich aktywów (BZWBK), otrzymała od analityków RBoS zalecenie „kupuj”.
Na finiszu sesji londyński FTSE tracił 0,32 proc., paryski CAC zniżkował o
0,67 proc. zaś DAX spadał o 0,48 proc.