Tak też w istocie się stało. Podobnie jak miało to miejsce wcześniej na innych parkietach, również za Atlantykiem z niepokojem przyjęto obniżenie prognozy dla Wschodniej Azji przez Bank Światowy. Analitycy instytucji oczekują spadku tempa rozwoju gospodarczego tego regionu do najniższego poziomu od 11 lat.
Przy braku istotnych danych makro uwaga inwestorów skupia się na doniesieniach ze spółek. Z napięciem wyczekiwane jest też otwarcie sezonu raportów kwartalnych, który we wtorek, w segmencie największych amerykańskich blue chipów rozpocznie potentat aluminiowy Alcoa. Niestety prognozy analityków nie są optymistyczne. Zakładają bowiem, że zysk netto spółek wchodzących w skład indeksu S&P500 obniży się średnio o 1,7 proc.
Przecenie poddają się walory Apple. To pokłosie informacji, o wstrzymaniu produkcji smartfonu iPhone w chińskiej montowni, po fiasku negocjacji z pracownikami.
Pod kreską toczy się również handel walorami General Motors. Największy amerykański producent samochodów odnotował we wrześniu najsłabszy wzrost sprzedaży w Chinach od ośmiu lat.
Zapoczątkowaną w minionym tygodniu korektę spadkową kontynuują papiery Zynga, producenta gier on-line dla Facebooka.
Czerwony poniedziałek na Wall Street
Przed otwarciem poniedziałkowej sesji, inwestorzy handlujący na amerykańskich giełdach byli pełni obaw o kierunek w jakim podąży rynek kasowy na Wall Street. Spadki w Europie i Azji, oraz zniżkująca wycena kontraktów terminowych sugerowały przecenę indeksów w USA.