Część firm zniknie z rynku

Elżbieta Cierlica
opublikowano: 1999-09-16 00:00

Część firm zniknie z rynku

Zwiększy się liczba przetargów na bezpieczeństwo

Ustawa o ochronie szczególnie ważnych obiektów otwiera przed firmami zabezpieczającymi mienie i osoby nowy obszar rynku. Z drugiej strony, liczba ubiegających się o zlecenia może się zmniejszyć, ponieważ niektórym firmom, na początku 2000 r. wygasną koncesje, a ich przedłużenie będzie wymagało pomyślnego przebrnięcia przez weryfikację.

Koncesje wydane przed 27 marca 1998 r., a więc przed wejściem w życie ustawy o ochronie osób i mienia, 26 marca 2000 r. tracą ważność. Jednocześnie wzrośnie liczba przetargów, gdyż obowiązkowej ochronie podlegać będą obiekty wytypowane przez Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ministrów, kierowników urzędów centralnych i wojewodów. Zamawiający muszą więc poznać przepisy prawne, umożliwiające wybranie oferenta, który spełniać będzie ustawowe wymogi. Informacje tego typu przydadzą się zapewne również menedżerom prywatnych przedsiębiorstw, którzy zastanawiają się nad wyborem firmy ochroniarskiej.

Czego wymagać

Każda firma oferująca usługi w zakresie ochrony osób i mienia musi posiadać koncesję MSWiA, wydaną na podstawie ustawy o działalności gospodarczej (z 23.12. 1988 r. z późniejszymi zmianami) i ustawy o ochronie osób i mienia (22.08.1997 r.). Pod pojęciem ochrona osób i mienia należy rozumieć: bezpośrednią ochronę fizyczną oraz zabezpieczenie techniczne, np. montaż elektronicznych urządzeń i systemów alarmowych. Z posiadania koncesji mogą być zwolnione tylko te firmy zabezpieczeniowe, które nie będą świadczyć usług podmiotom podlegającym obowiązkowej ochronie.

— Gdy powierza się firmie ochronę mienia dużej wartości, należy sprawdzić w Departamencie Nieruchomości Zezwoleń i Koncesji MSWiA, czy koncesja nie została właścicielowi cofnięta lub nie toczy się jakieś postępowanie wyjaśniające wobec zarządu firmy lub jej pracowników. Należy żądać: referencji od dotychczasowych klientów firmy, imiennej listy pracowników ochrony, aktualnych orzeczeń lekarskich o ich zdolności psychofizycznej do wykonywania zleconej im pracy, a także dokumentów potwierdzających kwalifikacje — radzi inspektor Bolesław Stanejko, zastępca dyrektora Biura Koordynacji Służby Prewencji KGP.

Szefowie licencjonowani

Licencje mogą uzyskać wyłącznie te osoby, które mają pełną zdolność do czynności prawnych, nie były skazane prawomocnym orzeczeniem za przestępstwo umyślne, ukończyły odpowiednie przeszkolenie i zdały egzamin przed państwową komisją. Nie muszą natomiast posiadać zbyt dużej wiedzy, gdyż jeśli chodzi o wykształcenie, ustawodawca ustawił poprzeczkę na poziomie szkoły podstawowej.

— Są dwa rodzaje licencji. Pracownika ochrony fizycznej osób i mienia oraz pracownika zabezpieczenia technicznego. Każda z licencji posiada dwa stopnie, które uprawniają do wykonywania określonych czynności. Na przykład: licencja pracownika ochrony fizycznej stopnia pierwszego upoważnia do bezpośredniej ochrony oraz konwojowania wartości pieniężnych i przedmiotów wartościowych lub stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa osób i środowiska. Licencja pracownika zabezpieczenia technicznego pierwszego stopnia upoważnia do montażu elektronicznych urządzeń i systemów alarmowych sygnalizujących zagrożenie chronionych osób, mienia oraz eksploatacji — tłumaczy Bolesław Stanejko.

Licencja pracownika drugiego stopnia, zarówno ochrony fizycznej jak i zabezpieczenia technicznego, jest potwierdzeniem wyższych uprawnień. Upoważnia bowiem do wykonywania wszystkich czynności, które posiadają pracownicy z licencją pierwszego stopnia, oraz do kierowania zespołami i opracowywania planów.

Sprawdzić zawczasu

Kwalifikacje nie wystarczą, gdy zawiedzie rzetelność. Dlatego ważną sprawą jest wiedza na temat firmy. Jej wiarygodność rośnie wraz z liczbą personelu zatrudnionego na podstawie stałej umowy o pracę. Eliminuje to przypadkowość. Pouczająca bywa informacja o stosowanych przez firmę sposobach rekrutacji pracowników, stawianych im wymaganiach i metodach kontroli ich pracy. Niektóre firmy badają lojalność i uczciwość agentów ochrony za pomocą wykrywacza kłamstw i przynosi to dobre rezultaty. Najlepszym jednak sprawdzianem kompetencji i fachowości jest przedstawiona przez firmę analiza zagrożeń obiektu i form jego ochrony.

LICENCJA NA PRZYMUS: Tylko licencjonowani pracownicy ochrony fizycznej będą mieli prawo do użycia broni oraz środków przymusu bezpośredniego — mówi młodszy inspektor Bolesław Stanejko, zastępca dyrektora Biura Koordynacji Służby Prewencji KGP. fot. A. Popielski