Czytasz dzięki

Czesi oczekują rekordowego napływu turystów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 22-08-2005, 12:36

Rekordowa liczba 8,5 miliona turystów odwiedzi w tym roku 10-milionowe Czechy - szacuje, oceniając pierwsze wyniki tegorocznego sezonu, Stowarzyszenie Czeskich Agencji i Biur Podróży. W stosunku do roku ubiegłego liczba turystów wzrosnąć ma o 10 procent. Liczba Polaków odwiedzających Czechy spaść ma jednak o 5 proc.

Rekordowa liczba 8,5 miliona turystów odwiedzi w tym roku 10-milionowe Czechy - szacuje, oceniając pierwsze wyniki tegorocznego sezonu, Stowarzyszenie Czeskich Agencji i Biur Podróży. W stosunku do roku ubiegłego liczba turystów wzrosnąć ma o 10 procent. Liczba Polaków odwiedzających Czechy spaść ma jednak o 5 proc.

Według ocen specjalistów turyści przyjeżdżający do Czech, z których niemal każdy odwiedzi Pragę, wydadzą w tym kraju 110 miliardów koron, tj. ok. 16,5 mld zł. Dla porównania, wielkość wpływów z turystyki to około 1/8 budżetu państwa. Np. za kupno 63 proc. udziałów w wielkim holdingu petrochemicznym Unipetrol polski PKN Orlen zapłacił 13 mld koron.

Za wzrostem liczby zagranicznych turystów odwiedzających Czechy kryje się m.in. ożywienie gospodarcze w sąsiednich Niemczech, skąd do Czech przyjeżdża największa liczba osób. W tym roku do Czech - jak się oczekuje - przyjedzie ponad 2 mln 65 tysięcy Niemców, tj. o 5 proc. więcej, niż przed rokiem.

Największy wzrost liczby turystów spodziewany jest jednak w przypadku turystów rosyjskich, angielskich i amerykańskich. Z Rosji przyjechać ma  324,5 tys. osób, a więc o 35 proc. więcej niż przed rokiem, z Wielkiej Brytanii - 969 tys., a więc o 30 proc. więcej, niż w roku 2004, a z USA aż 421 tys. - o 20 proc. więcej, niż w roku poprzednim.

O 25 proc. wzrosnąć ma - w stosunku do roku poprzedniego - liczba odwiedzających Czechy Japończyków (w sumie ma ich być 181 tys.), a o 15 proc. (do 213 tys.) - Hiszpanów.

O 10 proc. więcej turystów niż przed rokiem przyjedzie z Francji (291 tys.), Holandii (375 tys.) i Włoch (399 tys.). Według wyliczeń i prognoz, o 10 proc. - do poziomu 69 tys. - spadnie liczba turystów z Izraela i o 5 proc. - do poziomu 346 tys. - z Polski.

Z informacji prestiżowego dziennika "Lidove Noviny" wynika, że zdecydowana większość turystów z Wielkiej Brytanii przyjeżdża do Czech (głównie do Pragi) na tanie piwo oraz w celu skorzystania z usług seksualnych. "Czechy nazywa się już Stagland (od angielskiego slangowego stag party - czyli wieczoru kawalerskiego)" - napisała gazeta, zauważając, że na mapie angielskich "stag" Praga znalazła się w chwili, kiedy zaczęły do niej latać tanie linie lotnicze.

Zbigniew Krzysztyniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane