Czeska gospodarka znajduje się w stanie rozkwitu - twierdzą eksperci, komentując opublikowane we wtorek dane statystyczne, z których wynika, że dodatni bilans handlowy Czech w czerwcu wyniósł aż 7,5 miliarda koron (ok. 1 mld 125 mln złotych) tj. dwa razy więcej, niż oczekiwali analitycy.
Jest to najlepszy wynik czerwcowy w 12-letniej historii samodzielnej Republiki Czeskiej. "Specjaliści są zgodni, że - po długim czasie - roczny bilans handlowy Czech może być wreszcie dodatni" - napisał we wtorek prestiżowy dziennik "Lidove Noviny".
Eksperci obserwują bardzo wolny wzrost cen towarów w sklepach, do czego przyczyniają się przede wszystkim taniejące artykuły żywnościowe (głównie owoce i warzywa) oraz artykuły odzieżowe i wyroby tekstylne. Analityk Volksbanku - Vladimir Pikora powiedział, że obniżka cen jest efektem coraz silniejszej korony, co powoduje obniżki cen towarów importowanych, oraz widocznej na czeskim rynku twardej konkurencji producentów azjatyckich.
Indeks cen w czerwcu ciągnęła w górę przede wszystkim ropa naftowa. Podwyżka jej cen na rynkach światowych doprowadziła do wzrostu cen paliw i transportu. Wzrosły ceny wczasów. Ekonomiści - jak twierdzą media - uważają, że czas ekstremalnie niskiej inflacji w Czechach już się skończył, ale nie można oczekiwać jednak zasadniczego wzrostu cen.
Inflacja w Czechach od lipca 2004 spadła z 3,2 proc., do obecnych 1,7 proc. i utrzymuje się poniżej średniej UE. Stopa bezrobocia zmniejszyła się w tym czasie z 9,2 proc. do 8,8 proc. (w czerwcu była minimalnie wyższa niż w maju, bo w urzędach pracy zarejestrowali się absolwenci szkół).
Zbigniew Krzysztyniak