LONDYN (Reuters) - Czeska korona odrobiła w środę część wtorkowych strat i odbiła się od najniższego od miesiąca poziomu wobec euro, do którego spadła po dymisji ministra finansów Pavla Mertlika. Według dealerów rynek przyjął postawę wyczekującą przed konferencją prasową byłego ministra.
Analitycy zgadzają się, że odejście proreformatorskiego ministra jest złą wiadomością dla czeskiego rynku i może przyczynić się do zwiększenia deficytu budżetowego.
Część obserwatorów sugeruje jednak, że nienajlepsza sytuacja budżetowa Czech jest już w dużej mierze wliczona w cenę korony.
"Rynek od dawna wie, że deficyt budżetowy jest problemem i to powinno zapobiec głębszej przecenie korony" - powiedziała Sarah Hewin, analityk z American Express Bank.
"Nawet jeżeli pod nieobecność Mertlika proces prywatyzacji ulegnie spowolnieniu to i tak wpływy z bezpośrednich inwestycyji zagranicznych powinny pokrywać deficyt budżetowy jeszcze przez następne dwa lub trzy lata. To powinno zapewnić koronie wsparcie" - dodała Hewin.
Prócz konferencji Mertlika zapowiedzianej na godzinę 13.00 czasu warszawskiego dealerzy, tak jak wszędzie czekają na decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Decyzja ta ma zostać ogłoszona o godzinie 13.45.
Za euro płacono 34,747 korony wobec 34,836 we wtorek. Według dealerów korona w najbliższym czasie nie spadnie poniżej poziomu 35,00 koron za euro.
Za dolara płacono 39,057 korony.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))