Częste korekty były dobrą okazją do zarobku

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2004-11-22 00:00

Sprawdzającą się ostatnio na rynku złotego strategią jest sprzedaż walut przy każdej nadarzającej się korekcie wzrostowej kursu USD/PLN czy EUR/PLN. Nie inaczej było również w minionym tygodniu. Można powiedzieć, że korekcyjne osłabienia złotego są śladowe i błyskawicznie pojawia się przy nich wzmożona podaż walut.

W dłuższej perspektywie nie widać powodów do tego, by trend umacniający złotego miał się szybko zakończyć. Wprawdzie z pewnością niektórych importerów, zwłaszcza dolarowych, kurs już dotarł do takiego poziomu, by zabezpieczać płatności. Jednak biorąc pod uwagę jedynie prognozy, wygląda na to, że nie należy się z tym śpieszyć. Oczywiście dla przedsiębiorców ważniejsze niż gra pod prognozy jest często zabezpieczenie już zapisanych w budżecie kursów.

Co do prognoz średnioterminowych to, naszym zdaniem, notowania USD/PLN mogą osiągnąć psychologiczne wsparcie na poziomie 3,20. Spadkom USD/PLN powinny sprzyjać dalsze wzrosty na rynku EUR/USD. Kurs ten bije ostatnio rekordy, jednak, naszym zdaniem, nie jest to jeszcze koniec potencjału wzrostowego. W najbliższym czasie na kursie EUR/USD można się spodziewać poziomów 1,32 a docelowo 1,35.

Ostatnie, piątkowe wypowiedzi Alana Greenspana, szefa amerykańskiego banku centralnego (Fed) zachęciły jeszcze inwestorów do wyprzedaży dolara. Szef Fed stwierdził bowiem, że z powodu bardzo wysokiego poziomu deficytu handlowego w Stanach Zjednoczonych, musi nadejść taki moment, gdy inwestorzy zaczną tracić zainteresowanie amerykańskimi aktywami. Dodał on też, że interwencje walutowe podejmowane przez władze monetarne mają jedynie ograniczony efekt.

W najbliższych dniach Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Tak ważne dla rynku momenty bardzo często sprzyjają realiza- cji zysków przez inwestorów spekulacyjnych. Jednak naszym zdaniem trend na rynku złotego jest tak silny, że decyzja władz monetarnych nie będzie sygnałem do korekty. Zwłaszcza że inwestorzy są wyjątkowo zgodni, że w listopadzie polskie stopy procentowe nie pójdą w górę.