Członek RPP wzywa do reformy finansów publicznych

MOSTOSTAL GDAŃSK Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-07-09 16:44

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Bogusław Grabowski powiedział, że rządowy plan zwiększenia tegorocznego deficytu budżetowego może zapobiec istotnym obniżkom stóp procentowych, jeśli jego wprowadzeniu nie będzie towarzyszyła głęboka reforma finansów publicznych.

Z dokumentu Ministerstwa Finansów, uzyskanego przez Reutera wynika, że ministerstwo proponuje podwyższenie planowanego deficytu budżetowego o około 6,2-8,6 miliarda złotych z założonego poziomu, czyli 20,5 miliarda złotych.

Rząd chce zwiększenia deficytu w 2001 roku i obniżenia wydatków, aby w ten sposób załatać dziurę w finansach państwa powstałą na skutek spadku tempa wzrostu gospodarczego. Przez to niższe od spodziewanych były wpływy z podatków.

W dokumencie uzyskanym przez Reutera dziura w budżecie szacowana jest na 16,54 miliarda złotych. Ministerstwo proponuje także, aby zwiekszyć finansowanie deficytu o nie więcej niż dziewięć miliardów złotych.

"Zwiększenie o dziewięć miliardów złotych może oznaczać, że deficyt ekonomiczny, który uważamy za najlepszy wskaźnik obrazujący stan finansów, może wzrosnąć do przynajmniej 3,6 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB)" - powiedział Reuterowi Bogusław Grabowski.

W ubiegłym roku deficyt ekonomiczny wyniósł 2,0 procent, a w założeniach rządu na ten rok miał on być obniżony do 1,8 procent.

Przedstawiciel resortu finansów powiedział, żę rząd będzie debatował nad budżetem we wtorek, ale nadal nie wiadomo czy wspomniane dziewięć miliardów złotych zostanie w całości przeznaczone na finansowanie budżetu, czy też nie.

"Jeśli sytuacja finansów publicznych jest tak dramatyczna, to oznacza iż musimy przeprowadzić głębokie strukturalne reformy mające na celu obniżenie wydatków sztywnych" - powiedział Grabowski.

"Bez tego możemy mieć istotne trudności w zmniejszaniu deficytu (...) Nie widzimy istotnych cięć stóp procentowych, przy tak dużym deficycie publicznym. Dopóki wysoki poziom deficytu się nie zmieni, zmiany stóp mogą być jedynie kosmetyczne" - dodał.

Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 15,5 procent. Inflacja wynosi nieco ponad sześć procent, a realne koszty pozyskania kredytów pozostają jednymi z najwyższych w Europie. Ogranicza to tempo wzrostu gospodarczego.

"Bez przeprowadzenia reform strukturalnych nadal będziemy na drodze luźnej polityki fiskalnej i restrykcyjnej monetarnej, ze wszystkim skutkami takiej mieszanej polityki dla gospodarki" - dodał Grabowski.

PROGNOZY DLA GOSPODARKI SĄ PESYMISTYCZNE

Grabowski powiedział, że jego prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w tym roku są nieco bardziej optymistyczne niż ministra finansów, który zaprezentował czarny scenariusz, aby móc przedstawić swe propozycje dotyczące budżetu.

Resort finansów przewiduje bowiem, że w tym roku PKB wzrośnie o prawie dwa procent wobec czterech procent w roku 2000. Grabowski uważa, że prawdopodobny jest wzrost trzyprocentowy.

"Jeśli wszystkie założenia budżetu wejdą w życie, możemy mieć gwałtowne poluzowanie polityki fiskalnej" - powiedział członek RPP.

Zapytany, czy podwyższenie deficytu może uniemożliwić obniżki stóp procentowych w tym roku, Grabowski odpowiedział: "Musimy patrzeć na ogólny poziom popytu w gospodarce".

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))