Czytasz dzięki

Członkostwo w Unii sprzyja eksporterom

opublikowano: 14-07-2019, 22:00

W ciągu 15 lat przynależności do UE eksport z Polski wzrósł pięciokrotnie. To znacznie więcej niż w przypadku Czech i Węgier.

Eksporterzy z Polski, Czech i Węgier dobrze spożytkowali członkostwo swoich państw w Unii Europejskiej i wynikający z tego dostęp do wspólnego rynku — wynika z analizy Akcenty, instytucji płatniczej, która sprawdziła, jak zmieniła się wartość handlu zagranicznego tych trzech krajów od momentu wstąpienia do wspólnoty w 2004 r.

Udział eksportu do państw członkowskich UE w 2018 r. w przypadku Polski sięgał ok. 80 proc., 80,8 proc. dla Węgier i 83,4 proc. dla Czech. W 2003 r., przed wejściem do UE, wartość handlu zagranicznego ogółem tych krajów wynosiła odpowiednio 43 mld USD, 49 mld USD i 54 mld USD. W przypadku Węgier po 15 latach jest on prawie trzy razy większy i w 2018 r. zgodnie z danymi węgierskiego urzędu statystycznego sięga prawie 126 mld USD. Jeszcze większy przyrost eksportu jako państwo unijne zanotowały Czechy. Wartość towarów wywożonych z tego kraju w ubiegłym roku wyniosła 203 mld USD. W porównaniu do danych sprzed akcesji czeski eksport urósł ponad 4-krotnie. Jednak najlepiej spisali się polscy eksporterzy. Polska wypracowała bowiem największy przyrost sprzedaży zagranicznej w ciągu 15 lat przynależności do UE. W 2018 r. jej wartość osiągnęła prawie 5-krotnie wyższy poziom (rzędu 262 mld USD) niż 15 lat temu.

— W analizach i porównaniach Polski z Czechami i Węgrami nie można jednak pominąć znaczących różnic. Polska jest dużo większym rynkiem. Zsumowana powierzchnia Czech i Węgier odpowiada niewiele ponad połowie powierzchni naszego kraju. Kolejną różnicą jest posiadanie przez Polskę dostępu do morza. Bałtyk daje dodatkowe możliwości rozwoju eksportu drogą morską. Wokół jego basenu położone są też intratne rynki zbytu, w tym bogatych państw skandynawskich — zauważa Radosław Jarema, dyrektor polskiego oddziału Akcenty.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Dodaje, że warto brać na te cechy poprawkę, a wynik Polski na tle Węgier i Czech przyjmować z rezerwą. Zauważa także, że o ile trzy analizowane państwa dzięki przynależności do UE dobrze poradziły sobie z rozwojem eksportu, to mogło być jeszcze lepiej, gdyby przyjęły one euro. Tymczasem żaden z nich nie korzysta z unijnej waluty — czyli podstawowego ułatwienia w handlu, które oferuje Unia. Warto zauważyć, że tylko nieliczne państwa nie zdecydowały się na euro.

— Posiadanie przez kraj własnej lokalnej waluty ma duże przełożenie na handel z zagranicą. Oznacza konieczność przewalutowań transakcji z zagranicznymi partnerami — czy to z euro, czy innych popularnych w wymianie międzynarodowej walut. Niestety, wiąże się to z dodatkowymi kosztami oraz ryzykiem kursowym, czyli możliwością zmiany notowań danej pary walutowej, co z kolei wpływa na wysokość finalnej kwoty po przewalutowaniu. To spore utrudnienie w prowadzeniu biznesu — zaznacza Radosław Jarema.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane