Wójt gminy Czosnów: postawiliśmy na zrównoważony rozwój

Partnerem publikacji jest gmina Czosnów
opublikowano: 2022-08-22 15:52

Samorządy gminne po zmianach ustrojowych istnieją 32 lata. W gminie Czosnów już w pierwszej kadencji funkcjonowania samorządu przyjęto nowe kierunki rozwoju oparte na zmianach przeznaczenia terenów, co w rezultacie spowodowało zmianę charakteru gminy z rolniczej na usługowo-przemysłową. O tym, z jakimi trudnościami zastanymi po okresie PRL-u musiała się zmierzyć, rozmawiamy z jednym z najdłużej piastujących stanowisko wójtów w Polsce – Antonim Kręźlewiczem.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Antoni Kręźlewicz, wójt Gminy Czosnów
Antoni Kręźlewicz, wójt Gminy Czosnów

Nominacja do tytułu Symbolu Polskiej Samorządności 2022 to wyraz docenienia działalności gminy i jej codziennej pracy na rzecz lokalnych społeczności. Co stanowi o państwa szeroko pojętej jakości funkcjonowania?

O najwyższej jakości jak zawsze stanowią po pierwsze ludzie, a po drugie – położenie, które jest w przypadku gminy Czosnów jednym z najlepszych na Mazowszu. Jesteśmy swoistą „polaną”, otoczoną z trzech stron przez Kampinoski Park Narodowy, a z czwartej – Wisłą. Warto podkreślić, że bliskość Warszawy (kilkanaście kilometrów) oraz trasa E7: Gdańsk – Warszawa – Kraków pełnią ważna rolę w długoetapowym rozwoju w skali lokalnej.

Ponadto na wzrost dobrobytu społecznego wpłynęły bez wątpienia mądra, stabilna i długofalowa polityka zarządzania oraz rzetelna praca zarówno administracji, radnych, sołtysów, działaczy społecznych, jak i przedsiębiorców. Wspólne działania prowadzone od ponad 30 lat przyniosły wymierną korzyść i przyczyniły się do zrównoważonego rozwoju w aspekcie społecznym, gospodarczym i przyrodniczym.

Jakimi nietypowymi rozwiązaniami mogłaby się pochwalić gmina Czosnów, które wyróżniają ją na tle innych?

Działaniem, które z pewnością wyróżniało nas jako gminę, był fakt, że zaraz na początku nowej ery samorządu w Polsce w 1993 r., w pierwszej kadencji, gmina Czosnów opracowała plan zagospodarowania terenu dla całego swojego obszaru. Był to kamień milowy, który zapewnił ład przestrzenny w następnych latach, a nawet dziesięcioleciach. Istotnie przyczynił się do szybkiego rozwoju gminy, zmieniając tereny rolne na tereny pod zabudowę mieszkaniową i usługową.

A inwestycje – historyczne, aktualne i przyszłe: w jaki sposób przekładają się na życie mieszkańców?

Należy podkreślić, że tereny gminy Czosnów są atrakcyjne pod wieloma względami, o czym świadczy intensyfikacja budownictwa jedno- i wielorodzinnego oraz przemysłowego. Dlatego ważną rolę odgrywają inwestycje infrastrukturalne, które przy wsparciu zewnętrznych środków znacznie zmieniły obraz naszej lokalnej rzeczywistości. Niewątpliwie sukcesem naszego samorządu jest budowa ponad 100 kilometrów dróg gminnych. Połowa z nich ma wyznaczone trasy rowerowe.

Położenie gminy w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego, w pobliżu Wisły i na terenie objętym NATURĄ 2000, stymuluje działania zgodne z ochroną środowiska naturalnego. Stąd priorytetem władz samorządowych jest zapewnienie warunków, które sprzyjają dbaniu o naturalne bogactwo i potencjał przyrodniczy. Szczególnie ważna dla strategicznego rozwoju gminy, a wręcz niezbędna do jego bezpiecznego funkcjonowania, była budowa ponad 100 km sieci wodociągów, gazociągów i kanalizacji oraz budowa, a potem modernizacja oczyszczalni ścieków i stacji uzdatniania wody.

Jesteśmy gminą o bardzo dużej powierzchni i małym zaludnieniu w przeliczeniu na kilometr kwadratowy. To sprawia, że mając ponad 10 tys. mieszkańców, mamy aż siedem szkół podstawowych.

Fakt, że jest tych szkół tak dużo, rodzi konieczność zapewnienia dzieciom bezpiecznego transportu z i do placówki. Ważne, żeby dziecko miało blisko do szkoły z miejsca zamieszkania. W środowisku wiejskim szkoły pełnią funkcję nie tylko edukacyjną, ale również kulturalną. Dzięki wparciu władz samorządowych na terenie gminy prężnie działa 5 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, które nie tylko niosą pomoc w sytuacjach zagrożenia, ale również biorą udział w działaniach społecznych.

Duży obszar gminy sprawił, że musieliśmy planować politykę rozwojową trochę inaczej niż wiele innych gmin. Postawiliśmy na zrównoważony rozwój dla wszystkich 34 miejscowości.

Myślę, że w skali Mazowsza wyróżnia nas też mała liczba mieszkańców – na 10 tys. mieszkańców gminy w Czosnowie mieszka ich zaledwie 700. W Czosnowie nie ma szkoły i kościoła, chociaż na terenie gminy są 4 parafie. Jesteśmy więc specyficznym miejscem.

Rozproszenie budownictwa mieszkalnego sprawiło, że trzeba było wybudować o wiele więcej infrastruktury niż zwykle, licząc proporcjonalnie na jednego mieszkańca, wskutek czego koszty związane z budową i utrzymaniem są dużo większe niż gdzie indziej. Ma to też pozytywne aspekty, ponieważ istotne dochody budżetu gminy przynosi działalność firm usługowych, magazynowych i logistycznych usytuowanych wzdłuż trasy E7.

Pod tym względem według danych Ministerstwa Finansów uzyskujemy wysokie wskaźniki: w ubiegłym miesiącu byliśmy na 39. miejscu rankingu, w którym ujęto 2 477 gmin. To spory powód do dumy; to też pozwala nam utrzymać i rozwijać infrastrukturę na tak dużym obszarze.

No właśnie: wiadomo, że dla gminnej kasy kluczowe jest, by spływały do niej podatki. Jak zadbał o to Czosnów?

Zmiany wprowadzone w systemie dochodów JST spowodowały, że w tym roku dochody z PIT i CIT będziemy mieli o ok. 8-9 mln zł mniejsze niż do tej pory. Wcześniej kształtowały się one na poziomie ok. 25 mln zł.

Rozumiem, że rozbudowana infrastruktura wymaga dużego zaplecza energetycznego. Jak państwo sobie z tym radzą?

Jeżeli chodzi o energetykę, mieliśmy trudne okresy. Przesyłowe linie energetyczne miały zbyt małe możliwości. O zmiany zaczęliśmy zabiegać już w 2000 r. Niestety z powodu braku miejsca dla toru linii o przesyle 110 KV musieliśmy włożyć sporo wysiłku w inwestycję. Po uzyskaniu zgody Ministerstwa Środowiska linię ostatecznie udało się wyprowadzić wzdłuż skraju Kampinoskiego Parku Narodowego. Nowoczesna infrastruktura energetyczna oznacza intensywny rozwój w zakresie gospodarczym, i to nie tylko dla naszej gminy, ale całego Mazowsza. Co najważniejsze, w tej chwili mamy wystarczający zapas energii do codziennej działalności.

Jak gmina stara się zwiększać wpływy do swojego budżetu?

Realizując politykę zrównoważonego rozwoju, bierzemy pod uwagę aspekt ekonomiczny, który ma bezpośredni wpływ na jakość życia naszych mieszkańców. Po pierwsze, staramy się pozyskać jak najwięcej inwestorów. Dzięki temu mamy dynamikę wzrostu rzędu ponad 20 proc. rocznie z PIT i CIT, a jednocześnie dzięki powstawaniu nowych firm zmniejsza się bezrobocie; rosną też wpływy z podatków od nieruchomości. Drugi kierunek naszego działania w celu zwiększenia wpływów środków finansowych do budżetu gminy to aplikowanie o środki zewnętrzne w ramach dotacji rządowych i unijnych. Dzięki skutecznemu, długofalowemu działaniu administracji urzędu i jednostek podległych udało się w tym zakresie wiele zrobić. W ostatnich latach zrealizowaliśmy znaczne inwestycje w ramach modernizacji infrastruktury oświatowej, dróg i tras rowerowych, sieci wodno-kanalizacyjnej, budowy nowych obiektów sportowych, placówek kulturalnych i placów zabaw. W związku z intensyfikacją budownictwa mieszkaniowego na terenie gminy niezbędna jest modernizacja jednej z oczyszczalni ścieków.

Część kwoty mamy z własnych zasobów, kolejną część pozyskamy ze środków w ramach Polskiego Ładu, resztę w ramach pożyczki. Chcielibyśmy zrealizować tę inwestycję do jesieni 2023 r. Jest jeszcze jedna inwestycja, do której się przymierzamy: duże centrum kultury i sportu, będzie ono jednak musiało poczekać na zakończenie rozbudowy oczyszczalni.

Od kiedy piastuje pan stanowisko wójta?

Stanowisko wójta gminy Czosnów piastuję nieprzerwanie od 1990 r. Sądzę, że mieszkańcy obdarzyli mnie dużym zaufaniem i wierzyli, że moja wizja rozwoju naszej małej, lokalnej ojczyzny jest spójna z ich oczekiwaniami. Kiedy po latach słyszę od nich słowa uznania, myślę, że nie czują się zawiedzeni.

Ale na tej kadencji chcę zakończyć, bo potrzeba nam kogoś młodszego, z nowymi pomysłami, świeżą siłą. Warto podkreślić, że większość dotychczasowej energii podporządkowałem życiu z ludźmi i dla ludzi. Myślę, że już czas na zasłużony odpoczynek w gronie rodziny i przyjaciół; czas na realizację moich pasji i zainteresowań.

Wziął pan na ramiona duże brzemię, ale z drugiej strony to przyjemność – oglądać te zmiany przez te lata. Realizacja planu, który można korygować. Wielu samorządowców nie dostaje takiej szansy.

Myślę, że dopiero dwie kadencje dają możliwości wdrożenia pomysłów. Zwłaszcza, że gmina Czosnów w 1990 r. była jedną z bardziej zaniedbanych, na bardzo niskim poziomie pod każdym względem. Wystarczy wspomnieć, że na 7 szkół aż 5 nie miało bieżącej wody, brak było sieci kanalizacyjnej i systemowego ogrzewania. Teraz rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Gmina Czosnów dynamicznie się rozwija, czego dowodem jest wzrost liczby inwestycji, powstanie nowych firm, spadek bezrobocia. Warto podkreślić, że gmina zajmuje wysoką pozycję (w pierwszej dziesiątce gmin wiejskich RP) w rankingu zrównoważonego rozwoju. Również inne oceny niezależnych ekspertów pokazują wysoką pozycję gminy w ostatnim dziesięcioleciu (od 23. do 25. miejsca w zestawieniu gmin pod względem liderów inwestycji i wydatków inwestycyjnych samorządu, od 73. do 49. miejsca w rankingu “Bogactwo samorządów”, ranking dochodów JST).

Zatem racjonalna i stabilna polityka zrównoważonego rozwoju prowadzona w oparciu o środki unijne, rządowe i samorządowe przyczyniła się do trwałej poprawy jakości życia mieszkańców.

Postawił pan na to, żeby miejscowości w gminie miały szanse się rozwinąć.

Zdecydowanie. Kiedy popatrzymy na historię rozwoju osadnictwa, zauważymy, że główne ośrodki życia znajdowały się wzdłuż rzek. Idąc do czasów współczesnych, w tej chwili zdecydowanie należy inwestować w infrastrukturę drogową, a także zadbać o aktualizowanie planów zagospodarowania przestrzennego. Dzięki temu miejscowości mogą się rozwijać i przyciągać inwestorów. Aktualnie na naszym terenie funkcjonują dwie wielkie firmy farmaceutyczne oraz bardzo duża firma zajmująca się obrotem częściami samochodowymi. Firmy te, inwestując na naszym terenie, sprawiły, że w okresie pandemii, kiedy istniało duże ryzyko utraty płynności, mogliśmy czuć się bezpiecznie.

Czy oprócz wspomnianych inwestycji ma pan jeszcze inne pomysły? Czy może chce pan to zadanie pozostawić następcy?

Ważna jest kontynuacja współpracy międzynarodowej na różnych poziomach, zarówno samorządowym, jak i gospodarczo-kulturalnym. Mamy duże doświadczenie w tym temacie, ponieważ od ponad 20 lat współpracujemy z włoskimi gminami regionu Lazio i litewską gminą Siemieliszki. W ramach wspólnych działań organizowaliśmy wymiany młodzieży, konferencje naukowe, wyjazdy studyjne. Ponadto wielokrotnie przyjmowaliśmy międzynarodowe delegacje, np. z Afganistanu czy Birmy.

W ciągu ostatnich 5 lat aktualizowaliśmy plany zagospodarowania, tworząc nowe możliwości inwestycji. Generalnie jest to trudne przedsięwzięcie, ze względu na to, że ponad 50 proc. naszego terenu leży w obszarze Natura 2000. 27 proc. powierzchni to Kampinoski Park Narodowy, z czego resztę stanowi jego otulina. Dlatego należy ostrożnie podejmować działania, aby nie spowodować szkód na tym obszarze. Zależy też nam na rozwoju komunikacji zbiorowej. Aktualnie przez gminę przejeżdżają dwie linie autobusowe. Chcemy szerzej niż do tej pory umożliwić ludziom ekonomiczny i ekologiczny dojazd do pracy w Warszawie.

Jakie ma pan marzenie o przyszłym wyglądzie gminy?

Chciałbym, żeby to była gmina jak najbardziej przyjazna mieszkańcom, ale również środowisku. Jak mówiłem, mamy tutaj bardzo cenne obszary przyrodnicze i należy z dużym rozsądkiem spoglądać na rozwój. Równie ważne są identyfikacja potrzeb i mądre stymulowanie rozwoju lokalnego w oparciu o potencjał ekonomiczny. Wiele wskazuje na to, że jesteśmy na dobrej drodze.

Rozmawiał: Damian Sier