Czterech chce ratować Towarzystwo Daewoo

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-06-01 00:00

Czterech chce ratować Towarzystwo Daewoo

Najpoważniejszymi kandydatami na inwestora Daewoo TU są polski bank w konsorcjum z EBOR oraz zagraniczny ubezpieczyciel. Zarząd komisaryczny towarzystwa powątpiewa w szybkie dokapitalizowanie spółki przez Polskie Konsorcjum Finansowe. Przejęcie portfela Daewoo TU przez PZU jest zaś rozwiązaniem awaryjnym.

Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń wprowadził zarząd komisaryczny w Daewoo TU, aby przyspieszyć pozyskanie inwestora strategicznego. Formalnym powodem interwencji nadzoru było niezatwierdzenie krótkoterminowego planu wypłacalności Daewoo TU.

— Moim zadaniem jest rozpoczęcie rozmów z inwestorem, z którym kontaktowałem się jeszcze przed wprowadzeniem zarządu komisarycznego. Jest nim jeden z czołowych polskich banków wspólnie z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz zagraniczne towarzystwo ubezpieczeniowe. Prowadzimy obecnie wycenę spółki i czekamy na dokumenty od audytora. Po tym ruszą merytoryczne rozmowy — wyjaśnia Grzegorz Dworak, przewodniczący zarządu komisarycznego w Daewoo TU.

Jego zdaniem, wprowadzenie komisarza przyspieszy rozmowy z inwestorem.

— Gdyby nie było zarządu komisarycznego, trwałyby naciski właścicieli — Daewoo-FSO — na zarząd w celu uzyskania jak największych korzyści dla siebie. Decyzje, których podjęcie trwałoby miesiącami, można teraz podjąć w tydzień — twierdzi Grzegorz Dworak.

Za pół roku w towarzystwie ma już być nowy inwestor.

Ruszają rozmowy z PKF

Równolegle zarząd komisaryczny rozpoczyna rozmowy z Polskim Konsorcjum Finansowym, które realizuje program Skarbek, polegający na objęciu akcji towarzystwa przez spółki będące wierzycielami Daewoo-FSO. Odpowiada za niego Tadeusz Soroka, były prezes Daewoo TU.

— Wątpię, czy uda się przeprowadzić program Skarbek i dokapitalizować spółkę w krótkim czasie. Nawet przy przychylności ministrów skarbu i gospodarki zakończenie procedur musi potrwać wiele miesięcy — uważa komisarz.

Tadeusz Soroka deklaruje jednak, że konsorcjum zostanie skompletowane do połowy czerwca i już w lipcu będzie mogło objąć akcje Daewoo TU.

— Cieszylibyśmy się, gdyby tak się stało. Przez wejście konsorcjum rozumiemy jednak przekazanie konkretnych pieniędzy, a nie podwyższenie kapitału na papierze — tłumaczy Grzegorz Dworak.

Komisarz ma też wątpliwości, czy PKF mogłoby zapewnić przyszły rozwój towarzystwa.

— Konsorcjum tworzą spółki z sektora energetycznego i węglowego. Nie wiadomo, czy zmuszone inwestować w swój rozwój i przeobrażenia, będą miały za kilka miesięcy wolne środki — mówi Grzegorz Dworak.

PZU w odwodzie

Na wypadek, gdyby nie udało się pozyskać inwestora, PUNU prowadził rozmowy o przejęciu portfela tego towarzystwa przez PZU.

PZU jest rozwiązaniem ostatecznym. Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU, jest zobligowany do szybkiej prywatyzacji towarzystwa. Zaangażowanie w Daewoo TU spowolniłoby ten proces. Gdyby jednak pojawiły się kłopoty, PZU nam pomoże — twierdzi komisarz.

Wzajemne zależności

Kłopoty Daewoo narosły z powodu bankructwa koncernu Daewoo i załamania rynku motoryzacyjnego w Polsce.

— Konsorcjum Daewoo w Polsce to jeden organizm. Daewoo TU sprzedawało w pakiecie tanie ubezpieczenia komunikacyjne w celu ułatwienia sprzedaży samochodów. Problem pojawił się w momencie, gdy towarzystwo nie miało już szans na wspomaganie od koreańskich właścicieli — wyjaśnia Grzegorz Dworak.

Daewoo TU pozostało z portfelem nierentownych ubezpieczeń komunikacyjnych.

— Za pośrednictwem koncernu zainwestowano duże środki w przerastający potrzeby firmy system informatyczny. Za inwestycje w Daewoo TU odpowiadał Kwang Hyun Chung, były członek zarządu towarzystwa. Z mojego rozeznania wynika, że pozostali członkowie zarządu mieli mały wpływ na firmę — twierdzi komisarz.

Jeżeli towarzystwo nie zostanie dofinansowane, może mieć w przyszłości poważne kłopoty.

— Inwestycje dotyczące systemu wymagają jeszcze spłat. Istnieje ryzyko, że zaległe płatności i ewentualna zwiększona szkodowość mogą się skumulować — zauważa Grzegorz Dworak.

Pozew wobec PTR

Zdaniem komisarza, bieżąca sytuacja finansowa towarzystwa nie stwarza zagrożenia dla wypłat odszkodowań.

— Nie ma obaw o bieżącą wypłacalność towarzystwa. Płynność jest nie zagrożona i nie ma przestojów finansowych — zapewnia Grzegorz Dworak.

Andrzej Pityński, członek zarządu komisarycznego, podkreśla jednak, że Daewoo TU musi poprawić rentowność portfela ubezpieczeń.

— 90 proc. portfela to ubezpieczenia komunikacyjne. Musimy rozpocząć jego restrukturyzację w kierunku bardziej bezpiecznych i rentownych ubezpieczeń majątkowych. Może to wiązać się z podwyżkami taryf — zaznacza Andrzej Pityński.

Sytuację finansową spółki ma też wzmocnić odzyskanie od Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego około 30 mln zł należnych z tytułu umów reasekuracyjnych.

— Chcemy rozmawiać z PTR na ten temat. Mamy już jednak przygotowany wniosek do sądu — twierdzi Andrzej Pityński.