Czterech chętnych na DZ Bank

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-05-06 00:00

Spółdzielcy są mocno

Na krótkiej liście są m.in. BPS i Leszek Czarnecki

Spółdzielcy są mocno

zdeterminowani, ale nie

mają gotówki. Pozostałym

na niej nie zbywa,

lecz nie chcą przepłacać.

Proces sprzedaży DZ Bank Polska wszedł już w drugi etap i — jak wynika z naszych informacji — być może jeszcze w tym miesiącu poznamy nabywcę. Pod koniec ubiegłego roku pojawiły się pogłoski, że kupcem (w ramach transakcji wiązanej) może zostać rosyjski Sbierbank. Od kilku miesięcy Rosjanie negocjują kupno austriackiego Volksbank International, który w 51 proc. należy do Oesterreichische Volksbanken. Resztę dzielą po równo francuski Banques Populaires oraz DZ Bank AG. Sprzedając swój pakiet Niemcy mieliby przy okazji spieniężyć bank w Polsce.

— Nawet gdyby chcieli sprzedać bank w Polsce, nie wierzę, żeby nadzór zgodził się oddać go Rosjanom — mówi przedstawiciel banku inwestycyjnego.

Pieniądze od ręki

Jak wynika z naszych informacji, Niemcy znaleźli jednak innych kupców. Nieoficjalnie udało nam się potwierdzić, że na krótkiej liście są — a jakże — Leszek Czarnecki, uczestnik większości postępowań (jeśli nie wszystkich) dotyczących sprzedaży banków oraz Bank Polskiej Spółdzielczości (BPS). Według naszych informacji, transakcją interesują się też Alior Bank oraz IDMSA.

— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam — mówi Wojciech Sobieraj, prezes Aliora, choć dodaje, że bank jest zainteresowany przejęciami.

— Mamy nadzieję, że zakup portfela kredytów od HSBC przed dwoma laty nie był naszą ostatnią transakcją — mówi szef Aliora.

Nie udało nam się skontaktować z IMDSA. Natomiast Mirosław Potulski, prezes Banku BPS, odmówił nam komentarza. Spółdzielczy bank może okazać się czarnym koniem w negocjacjach o kupno DZ Banku. Pod jednym warunkiem, że Niemcom bardziej niż na czasie zależy na cenie. Atutem Leszka Czarneckiego jest to, że transakcję może sfinansować niemal od ręki. Znany jest jednak z tego, że nie licytuje wysoko. Jak dotąd zawsze kupował banki poniżej wartości księgowej (GMAC, Allianz). Z kolei Alior bardzo starannie przygląda się każdej ofercie, dopasowując ją do swojego biznesu. I też nie chce przepłacać. Nie kupił np. Allianz Banku, chociaż jego sieć mogłaby się nieźle wkomponować w jego własną. IDMSA wraz z funduszem Abris Capital kupił w ubiegłym roku WestLB (obecnie Polski Bank Przedsiębiorczości) powyżej wartości księgowej.

W zasięgu spółdzielców

BPS od dawna jest aktywny na rynku akwizycji. Przyglądał się Polbankowi i Allianzowi. Bank ma ten problem, że dysponując potężną płynnością, dostarczaną w formie lokat przez banki spółdzielcze, zrzeszone w grupie, ma stosunkowo niewielkie kapitały oraz niedużo własnej gotówki. Na zebranie potrzebnej sumy może potrzebować czasu. Według naszych informacji, Niemcy chcą za DZ Bank 1-1,3 wartości księgowej (około 300-400 mln zł), na co spółdzielców byłoby jeszcze stać. Wraz z bankiem przejęliby też dom maklerski Amerbrokers, jednak najważniejsza z ich punktu widzenia jest licencja bankowa. Od dawna przyświeca im idea, żeby obok banku zrzeszającego, który rozlicza banki spółdzielcze, mieć w grupie "normalny" bank, działający na zasadach komercyjnych. To ostatnie ogniwo w łańcuchu spółek powstałych wokół BPS. Są wśród nich m.in. firma faktoringowa, leasingowa, windykacyjna oraz dom maklerski.

DZ Bank AG pełni podobną rolę na niemieckim rynku jak BPS u nas. Negocjacjom smaczku dodaje fakt, że Niemcy byli kiedyś zainteresowani kupnem tego banku. DZ Bank do niedawna notowany był na GPW. Został wycofany z parkietu z początkiem tego roku. Bank — oprócz centrali w Warszawie — ma cztery oddziały.