Cztery firmy dzielą rynek drobiarski
Siedlecki Drosed, Indykpol, Animex oraz Drobimex-Heintz chcą odegrać wiodącą rolę w konsolidacji drobiowego rynku, do której dojdzie jeszcze w tym roku.
Niekwestionowanym liderem branży jest giełdowy Drosed, który grupę już stworzył. Kontroluje bowiem Sedar oraz Roldrob. Ryszard Pietkiewicz, prezes Drosedu, nie kryje, że ma ochotę na co najmniej 20 proc. rynku mięsa białego. Ma mu w tym pomóc inwestor strategiczny, który wesprze także budowę nowego zakładu przetwórczego. Zdaniem Ryszarda Pietkiewicza, liderzy rynku powinni wyłonić się już w tym roku, choć cały proces potrwa znacznie dłużej.
— Niektóre firmy będą musiały pożegnać się z rynkiem ze względu na wymogi weterynaryjne. Służby te rozpoczęły ostatnio bardzo szczegółowe kontrole zakładów mięsnych. Pozwoli to częściowo wyeliminować z rynku szarą strefę — twierdzi Ryszard Pietkiewicz.
Bodo Engling, prezes szczecińskiej spółki Drobimex-Heintz, czekającej obecnie na inwestora, twierdzi, że w tym roku raczej nie dojdzie do pełnej konsolidacji rynku mięsa białego, chociaż proces ten będzie szybko postępował.
— Przy obecnej nadprodukcji nieuniknione jest przejmowanie upadających zakładów przez silne firmy — ocenia Bodo Engling.
Według prezesa, dużą rolę odegra kapitał zagraniczny. Bodo Engling nie wyklucza też konsolidacji silnych przedsiębiorstw, które dzięki temu poszerzą udział w rynku.
Konsolidacji wewnątrz grupy nie uniknie również przejęty przez Amerykanów Animex. Prawdopodobnie wkrótce będzie chciał przejąć kontrolę nad Ekodrobem, w którym ma obecnie około 41 proc. akcji.
— W grupie Animexu jest kilka zakładów drobiarskich, które jak cała grupa są restrukturyzowane i konsolidowane. Nasza firma nie jest obecnie zainteresowana przejmowaniem nowych firm, w tym również drobiarskich — mówi jednak Zbigniew Nasiłowski, prezes Animexu.