Od kilkunastu lat policja notuje coraz mniej przestępstw z kategorii „kradzież z włamaniem”. Na początku XXI w. każdego roku było ich 300-350 tys., jednak w 2015 r. liczba ta spadła poniżej 100 tys., a w 2016 r. wyniosła „zaledwie” 77,2 tys. W ostatnich latach wykrywalność tego rodzaju przestępstw ustabilizowała się wokół 31-34 proc. W 2016 r. nie znaleziono sprawców 49,6 tys. włamań, tymczasem w 1999 r. takich zdarzeń było aż 281,3 tys.

— Nie dajmy się jednak zmylić optymistycznym statystykom. 70 tys. włamań rocznie to nadal dużo. Do sporej części z nich dochodzi w okresie wakacyjnym, gdy opuszczamy swoje domy, a zaaferowani wyjazdem, zaniedbujemy środki ostrożności. Polacy lekceważą skuteczność zamków i okien antywłamaniowych, a alarm wydaje im się często fanaberią i niepotrzebnym wydatkiem. Zdanie zmieniają dopiero, gdy dojdzie do nieszczęścia — mówi Marcin Krasoń z firmy Home Broker.
Zacieśnić relacje
Na bezpieczeństwo mieszkańców już na etapie projektowania osiedli zwracają uwagę deweloperzy. Choć większość wciąż uznaje za podstawę ogradzanie budynków, coraz więcej spółek stara się unikać tego rozwiązania.
— Nasze inwestycje powstają zgodnie ze szwedzką ideą Öppet för livet, która oznacza otwarcie ludzi na miasto i miasta na ludzi. Nie ma tu miejsca na osiedla zamknięte, wysokie płoty i anonimowość. Ważne za to są integracja społeczna i budowanie unikalnej więzi między mieszkańcami. Z naszych obserwacji wynika, że znajomość sąsiadów wzmacnia poczucie bezpieczeństwa. Nie wysoki płot czy kamera, ale sąsiad okazuje się być nierzadko najlepszym strażnikiem na osiedlu — opowiada Monika Melaniuk z firmy Skanska Residential Development Poland. Deweloper ten odchodzi też od tworzenia nienaturalnych barier i zastępuje płoty roślinnością. — Odpowiednio zaplanowana wysokość żywopłotu daje poczucie bezpieczeństwa, ale też prywatności i dużego komfortu wynikającego z przebywania w pobliżu natury — przekonuje Monika Melaniuk. Także większość osiedli Bouygues Immobilier Polska jest nieogrodzona.
— To inwestycje otwarte, w których bezpieczeństwo zapewniają odpowiednie zabezpieczenia elektroniczne i inteligentne systemy udostępniane mieszkańcom na życzenie. Odpowiednie ogrodzenia, bramy bądź szlabany stosujemy w przypadku budynków wolnostojących, których otoczenie i sąsiedztwo architektoniczne uzasadniają taką potrzebę — informuje Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska.
Dwa w jednym
Osiedla otwierają się, ale jednocześnie są coraz bardziej naszpikowane technologią, np. Jaśminowy Mokotów w Warszawie firmy Skanska będzie otwartym osiedlem chronionym, na którym pojawią się monitoring, system kontroli dostępu do budynku, całodobowa ochrona i drzwi antywłamaniowe w każdym mieszkaniu.
— Nasi klienci otrzymają również dostęp do jednej z usług systemu inteligentnego wyposażenia domu. Rozwiązania tzw. smart w Polsce zyskują coraz większą popularność,szczególnie związane z bezpieczeństwem, oszczędnością energii i takie, które po prostu zwiększają komfort mieszkania. Każdy przyszły właściciel dostanie od nas pakiet czujników ruchu i pomiaru powietrza. Dzięki temu będzie mógł zdalnie kontrolować, co dzieje się w mieszkaniu podczas jego nieobecności. W razie wypadku system połączony z telefonem komórkowym właściciela zaalarmuje o zagrożeniu — opowiada Monika Melaniuk. Z inteligentnych rozwiązań mogą też korzystać mieszkańcy osiedli spółki Robyg. — System składa się m.in. z czujników światła i ruchu, urządzenia sterującego i kamery sferycznej o zasięgu 360 stopni. Dzięki nim można kontrolować, co się dzieje w mieszkaniu, a także przed drzwiami, w ogrodzie czy na klatce schodowej. Smart home pozwala sprawdzić, co się dzieje w mieszkaniu w dowolnym momencie z dowolnego miejsca — wyjaśnia Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży Robygu w Warszawie.
Rozwaga popłaca
Jednak nieoceniony wpływ na bezpieczeństwo ma przede wszystkim ostrożność mieszkańców.
— Warto pamiętać, że większość złodziei szuka rzeczy o wysokiej wartości i niewielkim rozmiarze. Istnieje mała szansa, że wyniosą wartościową lodówkę i telewizor, bo łatwiej jest zabrać gotówkę, biżuterię czy sprzęt fotograficzny i telefony komórkowe. Zwracajmy więc uwagę, by tego typu rzeczy były schowane, najlepiej w sejfie. Dobrej jakości sejf ochroni nie tylko przed włamaniem, ale i zalaniem czy pożarem — warto korzystać z niego na co dzień, a nie tylko przy okazji wyjazdów — radzi Marcin Krasoń. Dodatkowym zabezpieczeniem jest też zakup polisy ubezpieczeniowej.
— Składka roczna polisy, która zabezpiecza zarówno przed kradzieżą, jak i pożarem czy zalaniem, to co najmniej kilkaset złotych, ale pozwala spać spokojnie. Dla bezpieczeństwa warto też przeprowadzić ewidencję sprzętu trzymanego w domu — zdjęcia, numery seryjne, modele urządzeń itd. W razie kradzieży może to ułatwić poszukiwania — dodaje ekspert Home Brokera.